Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Miesiąc: Listopad 2015 (Strona 1 z 3)

Postmodernistyczna igraszka komentarzowa, czyli napiszcie ze mną

Jest poniedziałek, jest zimno, jest szaro, jest poniedziałek, poziomy energii trzymają się więc w stanach zdecydowanie niskich. Postanowiłem więc nieco ubarwić ten dzień sobie, a może i Wam. Chcę z Wami zagrać w grę.

game1

Czytaj dalej

Kto przygarnie Chłopców, czyli wyniki konkursu

Nadejszła wiekopomna chwila. Oto lada moment dane Wam będzie poznać wyniki pierwszego konkursu przeprowadzonego na blogu Qbuś pożera Książki. Chęć przygarnięcia podopiecznych Jakuba Ćwieka wykazało 11 osób. Te osoby wydatnie przyczyniły się też do tego, że blog przekroczył 100 like’ów na Facebooku. And there was much rejoicing, yay.

konkurs1

Czytaj dalej

U celu Drogi, czyli „Chłopcy 4” Jakub Ćwieka

Jakub Ćwiek i jego Chłopcy przejechali razem ładny kawałek drogi. Pierwsza część była zbiorem opowiadań, w którym dominował rubaszny humor, lecz w tle nie brakowało poważniejszych wątków. Im dalej w trasę, tym bardziej odwracały się proporcje. Nie brakowało akcji, wulgaryzmów i niewybrednych żartów, lecz ton książkom nadawały coraz intensywniej te dorosło motywy. Rzec można, że seria dojrzewała. Dziś zaś zobaczymy, jak wypadł ostatni etap tej trasy.

chlopcy4 1

Czytaj dalej

Nawet na studiach można się czegoś nauczyć

Zaraz, mikroby i inne maleństwa zapisały już w historii wiele tragicznych stron. Teraz na dużo mniejszą skalę mieszają w mych planach. Przypałęta się taki i już pracuje się tydzień w domu, już nie czyta się w tramwaju i recenzje się opóźniają. Zamiast absorbować Waszą uwagę kolejną wyliczanka, postanowiłem zaprezentować nowy cykl. Seria ta jest wypadkową mego sentymentu do czasu studiów oraz sympatii do ciekawostek i dzielenia się nimi. Po części chcę też dać odpór wiecznym malkontentom, dla którym każdy przedmiot powinien mieć praktyczne zastosowanie, najlepiej do tego przekładalne na gotówkę. Choć takich spotkałem raczej na studiach zaocznych.

studia1

Czytaj dalej

Pogadanka z Piotrusiem Panem, czyli książkowe dzieciństwo

Wspominałem tu już swego czasu, że w dziecięciem będąc nie byłem specjalnie zapalonym czytelnikiem. Byłem jednak uczniem sumiennym i grzecznym, więc lektury wszystkie czytałem. Oprócz tego jednak przez okres szkoły podstawowej miałem tylko pojedyncze rzuty na czytanie czegoś poza lekturami. W mola przepoczwarzyłem się dopiero w liceum. Na blogu zapanował teraz nieco nieformalnie czas Chłopców, więc pomyślałem, że to dobry moment na powrót do czytelniczego pacholęctwa. Innymi słowy: co podobało się małemu Qbusiowi.

maluch1

Czytaj dalej

Strona 1 z 3

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén