Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Miesiąc: Luty 2020

Tracąc powody do istnienia, czyli „Ostatni seans filmowy” Larry’ego McMurtry’ego

Czas mknie nieubłaganie – wydawać by się mogło, że dopiero co pisałem o Na południe od Brazos, a było to ponad dwa lata temu. Przekonany byłem wtedy, że kolejną powieść Larry’ego McMurtry’ego przeczytam znacznie szybciej, ale czytelnicze ścieżki przewidywalne są jedynie w swej nieprzewidywalności. W dodatku złożyło się tak, że Ostatni seans filmowy dołączył do honorowego (i wcale nie aż tak wąskiego) grona książek przeczytanych w pociągu do Zakopanego. A oto co z tego wyszło.ostatni seans filmowy

Czytaj dalej

Sprawne schematy, czyli „Nowa Fantastyka 02/20”

Styczeń i luty to zazwyczaj miesiące w kulturze dość ospałe. Wydawcy odpoczywają po przedświątecznym szale, a nieliczne poruszenia związane są głównie z nagrodami filmowymi. Główną częścią periodyku niniejszego fantastycznego są opowiadania, więc sezonowe posuchy nie powinny znacznie wpływać na zawartość, ale Nowa Fantastyka 02/20 i tak sprawia wrażenie nieco spokojniejszym (z braku lepszego słowa). Ale może to kwestia kontrastu z zeszłomiesięcznym uderzeniem cyberpunkowym.

nowa fantastyka 02/20

Czytaj dalej

Długa droga do wolty, czyli „Dawca Przysięgi” Brandona Sandersona

Brandon Sanderson to autor, który wedle wszelkich pożeraczowych prawideł, powinien na blogu pojawić się już dawno temu. Tak się jednak jakoś złożyło, że dwa pierwsze tomy Archiwum Burzowego Światła czytałem na początku 2015 roku, czyli akurat w przerwie pomiędzy recenzowaniem a blogowaniem. Nawet we wpisie o seriach fantasy go nie umieściłem z dziś niejasnych dla mnie powodów. Pora nadrobić zaległości: oto Dawca Przysięgi.

dawca przysięgi

Czytaj dalej

Opowieści dziwnej treści i oprawy, czyli dziwne okładki po raz drugi

W czasach dawnych na blogu panował rozpasanie liczbowe i tematyczne – wpisów pojawiało się więcej, a i tematy często były bardzo rozstrzelone. Częściowo za sprawą deficytu czasu, a częściowo wyczerpaniem ciekawych dla mnie tematów luźnie wyliczających wpisy domach, kotach i konfliktach pisarzy i pisarek niemal przestały się pojawiać. Jedna kategoria jednak zdołała pożeraczową sympatię zaskarbić: dziwność. Dziwne okładki, dziwne treści i dziwne połączenia obu. Dlatego też na ten tydzień feriowo-nieobecny postanowiłem przedstawić Wam kolejną selekcję książkowych kuriozów.

dziwne okładki

Czytaj dalej

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén