Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Blogowo

Ważność bycia poważnym, czyli Big Book a sprawa blogowa

Po Big Booku jeszcze nie opadł kurz (metaforyczny, za sprawą aury), a już rozgorzały przeróżne dyskusje, oburzenia i inne drobiowe nihilizmy. Uważam, że nie ma najmniejszego sensu ciskać się w internetowych kałszkwałach, w których część osób pokazuje wyraźnie, że albo nie potrafi, albo też nie chce zrozumieć pewnych faktów podstawowych. Nie będę też pisał relacji z Big Booka jako takiego, gdyż wziąłem jedynie udział w Okrągłym stole blogerów, wydawców i czytelników, a reszta mnie ominęła ze względu na rodzinne stolicy eksplorowanie. Niestety, dwóch mocno nieletnich potomków trudno byłoby utrzymać na spotkaniach autorskich. Podzielę się jednak kilkoma refleksjami na temat samej debaty oraz zrodzonej z niej dyskusji.

Czytaj dalej

(Nie)tydzień małych radości, czyli Share Week 2018

Jeszcze rok tomu prowadzoną przez Andrzeja Tucholskiego akcję przywitałbym z umiarkowanym zaciekawieniem. Bardzo pozytywna to inicjatywa i pochwały godna, ale o blogowo-książkowy zaświat zahacza jednak marginalnie. W między czasie jednak zadeklarowałem się promocyjnie i utwierdziłem się w tym zadeklarowaniu przez niemal rok. Nie wiem, czy me wysiłki przyniosły komukolwiek jakiekolwiek wymierne korzyści (choćby w postaci kilku wyświetleń wielkich), ale i zdaje mi się, że mogły dać nieco radości. I właśnie z takim podejściem dołączam w tym roku do Share Week.

share week 2018

Czytaj dalej

Od słów do czynów, czyli ku lepszej blogosferze

W blogosferze książkowej siedzę od bardzo niedawna. Do momentu założenia bloga miałem o niej mgliste i niezbyt pozytywne zdanie. Wpadałem od czasu do czasu na losowe blogi i, eufemistycznie rzecz ujmując, nie miałem ochoty wracać. Krótko po zrodzeniu Pożeracza przekonałem się, że wcale nie jest aż tak źle, a bywa wręcz i świetnie. Szybko znalazłem kilka blogów, które zacząłem odwiedzać regularnie i byłem kontent. Po pewnym czasie jednak okazało się, że na obrzeżach moich kręgów kryje się całkiem sporo dobrze dobrze piszących osób. Pokazuje to dobitnie, że choć nasz grajdołek zbyt rozległy nie jest, to poszczególne jego obszary niekoniecznie nachodzą na siebie. Fakt ten w połączeniu z ponoć agonalnym stanem blogosfery popchnął mnie do działania.

ładny unsplash

Czytaj dalej

Plany, plany, plany

Blog ten czytelników wielu zbyt (jeszcze!) nie ma, więc muszę rozpieszczać tych, których już zdobyłem. W zeszłym tygodniu zostałem poproszony o wpis dotyczących moich planów czytelniczych. A jako że moje plany czytelnicze to rzecz płynna, zmienna i chimeryczna, więc może spisanie ich pomoże w skonkretyzowaniu. Do tego będzie świadectwo i zobowiązanie przed Wami, Czytelnikami. A może nawet coś doradzicie?

plan1

Czytaj dalej

Nadejszła wiekopomna chwila

Ostatnia recenzja przesłana i opublikowana, nazwa wymyślona, szablon wybrany, domena wykupiona. Projekt blog czas zacząć. „OK, three, two, one let’s jam…”

Nie będe jednak kończył tego wstępu tak szybko – dodam jeszcze parę słów o genezie tego bloga i mych planach dla niego. Nieco paradoksalnie mogę napisać, że tego bloga z recenzjami tworzę z przesycenia recenzjami właśnie. Może zabrzmi to nieco dziwnie, ale recenzowanie dla portali jest uzależniające i męczące jednocześnie. Choć po spisaniu tej myśli, nie brzmi ona wcale tak dziwnie -w końcu większość uzależnień do zmęczenia prowadzi. W przypadku recenzowania dla portali problemem jest pokusa „darmowej” książki i wynikający z tego brak czasu na czytania książek z innych źródeł.

books-coffee-3-128809-500-375_large

Czytaj dalej

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén