Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Przerażające piękno, czyli „Opowieść podręcznej” Margaret Atwood

Są książki, które chodzą za człowiekiem, nieśmiało mrugając z listy „do przeczytania”. Ten straszny twór rozrasta się w niekontrolowany sposób i nie ma nadziei, na ostateczne go pokonanie. Ale może to dobrze? Wszystko zależy od tego, jak pochodzi się do kwestii tego, że nigdy nie przeczyta się wszystkich książek, które się chciałoby się przeczytać. Żyjemy przecież w erze wiecznego niedoczasu. Wracając do meritum: Opowieść podręcznej znalazła się na mojej liście już na studiach. Od razu napiszę: jeśli też macie tę powieść gdzieś na liście, nie zwlekajcie ni chwili!

hand cover atwood1

Ile potrzeba, by przekształcić Stany Zjednoczone w rasistowsko-nacjonalistyczne piekło? Podupadające środowisko naturalne, wzrastająca bezpłodność oraz upadek moralności okazały się niewystarczające. Potrzeba było czegoś drastycznego. Czarę goryczy przechylił udany zamach na prezydenta oraz wystrzelanie wszystkich członków Kongresu. Za kulisami, za cichym przyzwoleniem ogółu powstała Republika Gileadzka. Oparte na Starym Testamencie prawo stworzone przez mężczyzn dla mężczyzn zmieniło kobiety w bezwolne reproduktorki. Wszelkie czynności, które mogłyby rozwijać umysł zostały zakazane. Podręczne, odziane w czerwień reprodukcyjne niewolnice, mają bez szemrania służyć swojemu Komendantowi. Co jednak, gdy nie da się wyprzeć myśli o poprzednim życiu? O utraconej rodzinie?

Opowieść podręcznej to powieść przerażająca i piękna. Piękno to, jak to w literaturze bywa, kryje się w słowach i między nimi. A w przypadku Qbusia słowa te były w języku angielskim, więc na początek zastrzegam, że nie ręczę za jakość tłumaczenia, a zachwyty odnoszą się do oryginału. Margaret Atwood uwielbia bawić się słowem i robi to sposób mistrzowski. Wyrażenia, zwroty, idiomy, powiedzenia, związki frazeologiczne – nic nie umknie kreatywnej sile kanadyjskiej pisarki. Główna bohaterka, mając wiele wolnego czasu na zbyciu, często rozwodzi się nad znaczeniami różnych słów i zwrotów i tego, jak odnoszą się do jej sytuacji. Rozmyśla wiele o przeszłości, wolności, pasywności, stracie, samobójstwie, a Atwood ubiera to w poruszające słowa. Za przykład niech posłuży piękna dwuznaczność zawarta w zdaniu: „It’s those other escapes, the ones you can open in yourself, given a cutting edge”. Przyznam szczerze, że ze mnie jest dość szybki czytacz, ale w przypadku Opowieści podręcznej szybkie czytanie nie wchodziło w grę. Tu niemal każdym zdaniem można się napawać, na każdej stronie jest jakaś językowa perełka, którą docenią nie tylko tacy maniacy, jak ja.

Jednak powieść jest też (a może i przede wszystkim) studium upadku społeczeństwa i jednostki. Wraz z postępem fabuły Offred odsłania fragmenty swojej historii oraz znanej sobie historii świata. Czytelnik może więc przekonać się, jakie piętno odcisnęły przerażające wydarzenia na psychice protagonistki oraz innych dookoła. Atwood w przekonujący sposób opisuje sposoby odzierania jednostki z nadziei i tożsamości, opisuje to, jak metodycznym psychologicznym postępowaniem można odmienić osobę, opisuje to, jak szybko człowiek potrafi przyzwyczaić się do sytuacji do niedawna niewyobrażalnych. Krew w żyłach mrozi obserwowanie tego, jak totalitarne mechanizmy powoli przekształcają myślenie głównej bohaterki. Siłą pozbawiona dziecka kobieta zmuszana do rytualnego seksu z obcym facetem w celach rozpłodowych jest o krok o zaakceptowania tej sytuacji, a nawet drobniutki gest szczodrości urasta do rangi manny z nieba. Kunszt Atwood sprawia, że czytelnik szybko zaczyna widzieć siebie w protagonistce i nie nastraja go to pozytywnie. W dodatku zaczyna się dostrzegać wiele z tych zagrań w dyskursie medialnym i politycznym.

Opowieść podręcznej to powieść, którą można analizować na setki sposobów – od strony czysto językowej, psychologicznej, politycznej, feministycznej i zapewne wielu innych. Innymi słowy: jest to powieść przebogata, pełna wątków, motywów i materiału do refleksji. Literatura co prawda często sięga po temat totalitaryzmu i dezintegracji jednostki, ale według mnie głos Margaret Atwood jest cenną częścią tego dyskursu. A przy tym zachwyci każdego miłośnika słów, słów, słów…

hand atwood

Wstaję z łóżka, podchodzę do okna, klękam na parapecie, na małej twardej poduszce WIARA, i wyglądam. Nie widać dosłownie nic. Zastanawiam się, co się stało z pozostałymi dwiema poduszkami. Musiały być kiedyś trzy. NADZIEJA i MIŁOŚĆ – gdzie się podziały?

Poprzedni

Randka z komiksem, czyli Wielka Kolekcja Komiksów Marvela 1-5

Następny

Przyłóż ucho do książki

Komentarzy: 6

  1. Ktoś mi kiedyś powiedział, że ta książka jest nudna i uwierzyłam, chociaż chciałam ją już od dawna przeczytać. Przywróciłeś mi w nią wiarę! Wraca z powrotem na mój stosik do przeczytania, po Twojej recenzji stwierdzam, że ktoś brednie mówił…

    • pozeracz

      Czytelnicze gusta bywają przeróżne, ale i tak dość trudno jest mi zaakceptować określanie jej jako „nudnej”. Owszem, nie ma tu spektakularnych scen i dynamicznych pościgów, ale napięcie emocjonalne wgniata w fotel.

  2. Kiedyś widziałam film na podstawie tej książki i od tego czasu mruga ona do mnie nieśmiało z listy „do przeczytania”. Z tym, że pewnie najpierw sięgnę po „Penelopiadę” (czytałeś może?) – ale to po tym, jak dokończę „Odyseję” Homera – a ostatnio w połowie „Odyseji” doszłam do wniosku, że chyba jednak powinnam zacząć od „Iliady”… Ale jak uporam się jakoś z tym ciągiem książkowym, to pewnie przyjdzie czas i na „Opowieść podręcznej” 🙂

    • pozeracz

      Nie, „Opowieść podręcznej” to moja pierwsza Atwood, ale zdecydowanie nabrałem ochoty na więcej! W czytaniu ciekawe jest właśnie to, że po przeczytaniu jednej często pojawia się chęć na x kolejnych z nią powiązanych.

  3. Czytałam na studiach i do tej pory jestem pod wrażeniem tej historii, polecam komu się da. Margaret Atwood FTW!

    • pozeracz

      Mnie Atwood na studiach ominęła, ale za to poznałem Jeanette Winterson i A.S. Byatt. Choć czytałem tylko po jednej powieści obu autorek. Koniecznie muszę więcej.

Dodaj komentarz

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén