Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: ursula k. le guin

Nareszcie, czyli „Nowa Fantastyka 03/18”

Jako że nie każdy śledzi uważnie wszystkie wpisy na blogu i posty na Facebooku, to przyznam się otwarcie: nigdy nie czytałem Nowej Fantastyki. Na początku swego fantastycznego czytelnictwa wpadłem w sidła periodyku Science Fiction prowadzonego przez Roberta J. Schmidta, ale na NF nigdy nie przerzuciłem. Po SF nastąpiła czasopiśmienna próżnia. Pewnie podczytywałem jakieś pojedyncze numery gdzieś w Empiku, ale nic więcej. Planowałem nadrobić tę zaległość już dawna, ale czynnikiem decydującym okazała się dopiero okazja smutna uwieczniona na poniższej okładce oraz artykuł niejakiej Aleksandry Radziejewskiej.

nowa fantastyka okładka le guin

Czytaj dalej

Gwiezdna inicjacja, czyli od czego zaczynać przygodę z science-fiction

W zamierzchłych czasach istnienie bloga niniejszego popełniłem parę wpisów polecających książki dla młodszego czytelnika. Polecałem młodzieżowe powieści niefantastyczne i fantastyczne, lecz w przypadku tych drugich skupiłem się niemal wyłącznie na fantasy (nie licząc Gry Endera). Przeglądając WOŚP-owe akcje książkowe natknąłem się na Miasto i gwiazdy Arthura C. Clarke’a, które to swego czasu było jedną z podwalin mej metamorfozy w mola książkowego. Pisałem co prawda już o tej książce we wpisie o mniej znanych książkach autorów znanych, ale wspomnienie o początkach mego czytania podsunęło mi pomysł na ten wpis. Oto więc kilka propozycji, od których zacząć się może gwiezdnoliteracka inicjacja.

rakieta start nasa

Źródło: NASA

Czytaj dalej

Zabawa selektywna, czyli Liebster Blog Award

Lato zdaje się sprzyjać rozluźnieniu obyczajów i życzliwości dla Pożeracza. Na krótkiej przestrzeni tego upalnego czasu już drugi raz kopnął mnie zaszczyt nominacji do zabawy blogowej. Wpierw kopytem potraktowała mnie Owca, a teraz wielce wielmożna Izabela Łącka zaprosiła mnie do Liebstera. Przyznam od razu szczerze, że niektóre pytania nie spodobały mi się zbytnio, a inne skonfundowały sformułowaniem. Postanowiłem więc niecnie niektórych się pozbyć, a inne delikatnie zmodyfikować.

liebster0

Czytaj dalej

Drugie nadejście Pożeracza, czyli o czytania właściwym początku

Swego czasu popełniłem na sentymentalny wpis o książkach mego dzieciństwa. Wspomniałem w nim, że tak właściwie rozczytałem się dopiero w liceum i rzeczywiście tak było. W szkole podstawowej miałem krótką fazę na Pana Samochodzika, ale większość wolnego czasu poświęcałem albo na przeróżne swawole z kolegami lub granie na C64. Czas wielkiej zmiany, krytycznej korekty nadszedł w roku 1998.

tumblr_nwbts5aARw1qflgwpo2_1280

Czytaj dalej

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén