Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Powrót po latach albo po górach z potomstwem, czyli wywczas w Zakopanem

Nie poczynię tym stwierdzeniem żadnego przełomowego odkrycia, lecz przemijanie urlopu jest jednym z najdoskonalszych dowodów na względność czasu. Ledwo co pisałem i publikowałem wpis o książkach górskich, a teraz pozostały tylko wspomnienia, zdjęcia i ciupagi (sztuk dwie). Niby dwa tygodnie to nie szmat czasu, lecz czasem pracowe tygodnie dwa rozciągać potrafią się niemożebnie. Odkładając jednak te smęty na bok, oto o wyprawie mej słów kilka.

DSC_1181

Jednak zanim przejdę do części wizualnej, pomęczę Was jeszcze kilkoma spostrzeżeniami:

  • Sześciolatek może bez większych problemów wejść na Kasprowy Wierch;
  • Trzydziestodwulatek może bez większych problemów wnieść trzylatka na Kasprowy Wierch;
  • Zakopane nawiedzają samotne pioruny głośne bardzo;
  • Krupówki to siedlisko zła, wciorności i zepsucia;
  • Gubałówkowe stoiska dowodzą, że jednym z najpopularniejszych produktów regionalnych jest selfie stick;
  • Rodzice lubią testować elastyczność i wytrzymałość kończyn swych pociech, puszczając je na szlak w crocsach i innych klapkach.

Koniec spostrzeżeń, początek zdjęć.

DSC_1106 DSC_1150 DSC_1159 DSC_1184 DSC_1194 DSC_1233

Zostanie tyle gór

Ile udźwignąłem na plecach

[Jerzy Harasymowicz, Zostanie tyle gór]

Poprzedni

Lem, kobiety i inne bestie

Następny

Poradnik nad poradniki, czyli jak wznieść się na wyższy poziom Czytelnictwa

Komentarzy: 4

  1. Leżę i czytam

    Piękne, piękne te nasze góry! Podziwiam odwagę – odwiedzić Zakopane w szczycie sezonu to musi być nie lada wyzwanie. Ale widoki rekompensują wszystko 🙂
    Selfie-stick zamiast ciupagi – nowy produkt lokalny? Ech.
    Czy 6-latek wszedł sam na Kasprowy, czy został przez 32-latka wniesiony? 😉

    • pozeracz

      Wniesiony został 3-latek, sześciolatek zaś wszedł o siłach własnych, lecz wspomagany przez cukierki.

      A samo Zakopane tak w zasadzie pomijaliśmy – pokój blisko dworca, z rana busem na szlak, powrót wieczorem.

  2. Ha, polecam Ci serdecznie lekturę Zakopanoptikonu. Podejrzewam, że wiele Twoich obserwacji pokryłoby się z refleksjami Struga 🙂

    • pozeracz

      Chyba nawet widziałem gdzieś na stoisku w Zakopanem. Jednak tym razem wygrał „Żywot wspinacza strachliwego”.

Dodaj komentarz

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén