Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Relacja

Powrót po latach albo po górach z potomstwem, czyli wywczas w Zakopanem

Nie poczynię tym stwierdzeniem żadnego przełomowego odkrycia, lecz przemijanie urlopu jest jednym z najdoskonalszych dowodów na względność czasu. Ledwo co pisałem i publikowałem wpis o książkach górskich, a teraz pozostały tylko wspomnienia, zdjęcia i ciupagi (sztuk dwie). Niby dwa tygodnie to nie szmat czasu, lecz czasem pracowe tygodnie dwa rozciągać potrafią się niemożebnie. Odkładając jednak te smęty na bok, oto o wyprawie mej słów kilka.

DSC_1181

Czytaj dalej

Lato w maju, czyli wywczas nad morzem

Dawno, dawno temu w bardzo odległej gal… Przepraszam, to nie ten wpis. Parę lat temu wybrałem się w sezonie nad morze. Był to raz pierwszy i ostatni. Okazałem się osobnikiem uczulonym na parawanozę. A że z racji ówczesnego bezsamochodzia odpadały przeróżne odludne miejscowości, pozostał wyjazd poza sezonem. I był to strzał w dziesiątkę.

Ikar

Ikar

Czytaj dalej

It’s dangerous to go alone, czyli Pożeracz na Pyrkonie

Wstępy do wpisów na tym blogu często służyły za medium dla mych wyznań. Nie inaczej będzie tym razem. Nie wiem, na ile to dziwne, ale aż do ostatniego weekendu nie byłem na żadnym konwencie. Studiowałem w Poznaniu, mieszkam tu od roku, ale nie byłem ani na Pyrkonie, ani Polconie. Wpłaciłem opłaty za Nidzicę, gdy miał się na niej zjawić George R.R. Martin, ale okoliczności inne wyjazd mi uniemożliwiły. Rok 2016 stał się jednak rokiem przełomowym, w którym Pożeracz został oszołomiony przez Pyrkon. Niestety, nie tylko pozytywnie.

pyrkon

Czytaj dalej

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén