Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Lingwistyka (Strona 1 z 3)

Nie mnóż słów ponad potrzebę, czyli o pożytkach z prostego języka

W swoich recenzjach czasem pochlebnie opisuję język danego dzieła jako prosty. Literatura czasem korzysta na takim właśnie zabiegu, ale przecież literatura to nie jedyne słowo pisane z jakim mamy do czynienia. Dokumenty prawne, rozporządzenia, regulaminy, instrukcje, artykuły prasowe i akademickie… Patrząc na sprawę ilościowo, tekstów używkowych jest zdecydowanie więcej niż tych literackich. Niektóre z nich są wręcz słynne ze złożoności języka, którym są pisane. Większość osób przyzwyczaiła się do tego stanu, ale dla niektórych to nie złożoność, a bełkotliwość. Ja zaś w dzisiejszym wpisie chciałbym przybliżyć przeróżne wysiłki związane z upraszczaniem języka. Także po to, by ratować życie.

prosty język

Symbole z normy IEC

Czytaj dalej

Gdzie jednooki królem jest, czyli o motywie ślepoty w literaturze

Sztuka w przeróżnych swych przejawach nie stroni od okaleczania swoich bohaterów. Herosi i śmiertelnicy zwyczajni tracą kończyny i inne narządy z rąk boskich, wrogich lub też własnych od początków literatury. Jednak ze wszystkich form mutylacji tą najbardziej metaforycznie i znaczeniowo zdaje się być pozbawienie wzorku. Niewidome i oślepione postaci symbolizować mogą wiele i przeróżnie, a w tym wpisie zajmę się tym motywem od strony teoretycznej i egzemplifikacyjnej.

ślepota obraz

Błogosławieństwo Jakuba / Rembrandt van Rijn, 1656

Czytaj dalej

Coraz inne, coraz mylne, czyli o motywie maski w literaturze

Od dawien dawna powtarzam i nawet we wstępach do wpisów już o tym wspominałem: warto czytać inne blogi. Już nie raz zainspirowałem się treścią cudzych wpisów i przyznaję to otwarcie. Tym razem winowajczynią jest pewna Bałwochwalica i jej recenzja Świata w płomieniach Siri Hustvedt. Część tekstu poświęcona jest bowiem maskom, które przywdziewać musi główna bohaterka. Dziś więc zapraszam do przypatrzenia się motywowi maski w literaturze.

Czytaj dalej

Czarne czy krzywe, czyli o motywie lustra w literaturze

Od poprzedniego wpisu motywującego minęły już ponad trzy miesiące, najwyższa więc pora na kolejny. Nie chciałem iść na łatwiznę i sięgać po żaden z tropów przychodzących do głowy od razu, więc nieco się głowiłem. Dopiero w trakcie lektury Pierwszego bandziora spłynęło na mnie olśnienie, którego przebłysk widać i w recenzji. Lustra jako przedmioty użytkowe zastosowań mają wiele – od domu, przez motoryzację aż po naukę, lecz artystycznie odnajdują się głównie w sztukach wizualnych. W literaturze jednak ich nie brakuje, a w tym wpisie zaprezentowane zostaną co ciekawsze lub pamiętne ich wystąpienia. Dobór będzie to subiektywny i nastawiony na uzupełnienia z Waszej strony.

caravaggio narcyz

Michelangelo Merisi da Caravaggio, Narcyz / 1597-1599

Czytaj dalej

Nie ufajcie Jarząbkowi, czyli narrator niewiarygodny

Przy okazji wpisu o freudowskiej koncepcji niesamowitości napomknąłem o zamiarze zabrania się za serię wpisów poświęconych motywom literackim. Natężenie recenzencko-wywiadowcze sprawia jednak, że trudno się za taki wpis zabrać. Teraz jednak czytelniczo jestem pochłonięty przez monumentalną powieść Larry’ego McMurtry’ego, więc pisarskie okienko się zwolniło. Z początku spodziewałem się, że trudno będzie mi się zdecydować na temat otwarcia. Jednak me przeczucia nie sprawdziły się i motyw wykrystalizował się prędko. Dziś więc słów kilka(set) o narratorze niewiarygodnym.

tell tale ilustracja

Serce oskarżycielem, ilustracja / Harry Clarke, 1919

Czytaj dalej

Strona 1 z 3

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén