Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Diabeł ze słownikiem, czyli Ambrose Bierce i słów o nim kilka

Jeśli ktoś czytał mój wpis poświęcony tajemnicom i zagadkom powiązanym z autorami, zna jedno z kryteriów, wedle których Kurt Vonnegut oceniał czytelników. Jak więc uzyskać pewność, że ten wielce zacny pisarz uważałby Was za bubka/jełopa/neptka (wybrać preferowane tłumaczenie angielskiego słowa twerp)? Otóż należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy czytało się opowiadanie Wydarzenie na moście w Owl Creek autorstwa Ambrose’a Bierce’a.

bierce1

Czytaj dalej

Uporządkowane koszmary o zagładzie, czyli Wielka Kolekcja Komiksów Marvela 16- 20

Ha! Tym razem wyrobiłem się w dwa miesiące. Zgodnie z oczekiwaniami nic zdołało przebić Marvels, ale w sumie ta piątka była dość solidna. W dodatku nie brak tu zdarzeń ważnych dla całe świata, a także powiązanych z filmowym uniwersum Marvela. No i w końcu zjawił się Daredevil, którego to darzę sporym sentymentem od czasów dawnokomiksowych.

wkkkm0

Czytaj dalej

Umarł król, niech żyje prezes, czyli „Duch króla Leopolda” Adama Hochschilda

Swe perypetie związane z poszukiwaniami tej książki opisałem w poprzednim wpisie, więc nie będę się niepotrzebnie powtarzał. Po zakończeniu lektury mogę jednak stwierdzić, że nie dziwię się niedostępności ani też pozytywnym recenzjom. Nie żałuję też tego czasu poświęconego na łowy. Co więcej: uważam, że Ducha króla Leopolda powinien przeczytać każdy.

duch0

Czytaj dalej

Chichot spod szubienicy, czyli o czarnym humorze

Czas jakiś temu popełniłem wpis o humorystycznej fantastyce, w którym to wymieniałem swoich ulubieńców i zastanawiałem się nad niezbyt liczną pulą doboru. W trakcie pisania popełniłem także wewnętrzne zobowiązanie stworzenia wpisu o humorze niefantastycznym. Nadeszła pora wypełnić to zobowiązanie, nadeszła pora fury śmiechu i… wielu łez.

black0

Czytaj dalej

Wilki, duchy i kruki, czyli o książkowej niedostępności

Co prawda zdanie „wszystko jest ze sobą połączone” natychmiast budzi skojarzenia z newage’owymi bzdurami z czwartego wymiaru, ale ostatnio intensywnie doświadczam łączliwości swych wpisów. Recenzja Dwóch panów z branży doprowadziła do wpisu o blurbach, a czytanie Ducha króla Leopolda zmotywowało mnie, by napisać niniejszy wpis o białych krukach. Dlaczego akurat ta książka? Sprawdźcie, ile egzemplarzy wydania papierowego uda Wam się znaleźć w księgarniach.

kruk6

Czytaj dalej

Strona 1 z 22

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén