Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Recenzje (Strona 1 z 39)

Podwójne przeżywanie, czyli „Przyjaciel” Sigrid Nunez

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że zwierzęta w literaturze są obecne od jej początków. Odgrywają role przeróżne – od przedmiotowych po podmiotowych, od pozytywnych po negatywne. Rzadko jednak zdarza się, by odgrywały one ważną rolę w literaturze niefantastycznej i niedziecięcej. Bywają raczej symbolem, pretekstem. Przyjaciel Sigrid Nunez pokazuje natomiast, że i w prozie obyczajowej mogą być postaciami (niemal) pełnoprawnymi.

przyjaciel

Czytaj dalej

Wzajemne zagwarantowane zobojętnienie, czyli „I nastał Wiek Błogi” Jiříego Marka

Rok 1989 był początkiem wielkich zmian w Polsce, ale okazał się też początkiem końca (lub przynajmniej dużych problemów) dla wielu przedsiębiorstw. Wyjątku nie stanowiły tu wydawnictwa. Wydawnictwo Śląsk zaczęło działalność w 1954 roku, a przez kolejne niemal czterdzieści lat bardzo rzadko schodziło poniżej dziesięciu książek na rok. Wystarczyły jednak cztery lata transformacji, by historia dobiegła końca. Przypuszczać można, że trzy książki wydane w ramach uroczo-srebrnej serii Science Fiction stanowiły próbę ratunkową. I nastał Wiek Błogi Jiříego Marka ocalenia nie przyniósł, ale nie oznacza to zaraz, że jest to kiepska literatura.

i nastał wiek błogi okładka

Czytaj dalej

No i jest, czyli „Depesze” Michaela Herra

Trudno napisać wstęp do książki poświęconej wojnie bez wpadania w banał. Zacząć od „War. War never changes”? A może wspomnieć o przeplataniu się kultury i wojny? Czy też napomknąć o świetnych filmach ukazujących piekło Wietnamu? Wybór należy do Was. Ja tylko dodam, nim przejdę do tekstu właściwego, że Depesze Michaela Herra wpadły na mą listę „do przeczytania już na etapie zapowiedzi, ale dopiero Poznańskie Targi Książki 2019 pozwoliły nam się spotkać fizycznie.

depesze

Czytaj dalej

Repetitio est mater narratum, czyli „Orb Sceptre Throne” Iana Camerona Esslemont

Początkowo planowałem z czytania malazańskiej serii Esslemonta zrobić coroczny zwyczaj cykliczny, podobnie jak w przypadku serii Wegnera, lecz doszło po poślizgu. Od opublikowania recenzji części poprzedniej minęły niemal dwa lata, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Niezrażony brakiem komentarzy pod tamtym tekstem (wink wink, nudge nudge) i nieustającym ociągactwem MAGa zapraszam do zapoznania się z moim wrażeniami z Orb Sceptre Throne.

Orb Sceptre Throne

Czytaj dalej

Zdmuchnięci przez życie, czyli „Floryda” Lauren Groff

Jeszcze nie tak dawno temu wydawało mi się, że opowiadanie to forma w Polsce zaniedbana i ograniczona głównie do fantastycznych periodyków. Jednak po naprostowaniu przez Miłkę Jankowską i po własnych lekturach doszedłem do wniosku, że jest wcale nieźle. Teraz za sprawą rzeczonej tłumaczki i wydawnictwa Pauza mam okazję zapoznać się z tekstami autorki we wspomnianym wywiadzie chwalonej. Oto i Floryda Lauren Groff.

floryda pauza

Czytaj dalej

Strona 1 z 39

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén