Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Recenzje Page 1 of 45

Pieśni umierającej Rammy, czyli „Requiem dla lalek” Cezarego Zbierzchowskiego

Wspominałem już o tym na Facebooku, ale przecież nie każdy tam zagląda, więc się powtórzę: przybycie egzemplarza recenzenckiego Requiem dla lalek uświadomiło mi, że gdzieś zaginął mi egzemplarz Holocaustu F. Pożyczony zapewne jakiemuś niemilcowi nie powrócił w moje progi. Cóż, związku z recenzją większego to nie ma, ale chciałem się bólem podzielić (i swoim nieogarnięciem). Kończę jednak te wynurzenia i do sedna przechodzę.requiem dla lalek okładka

Czytaj dalej

Pędzący postmodernizm, czyli „Płeć wiśni” Jeanette Winterson

Czasem bywa tak, że czytelnik zraża się do autora z powodów nieracjonalnych zupełnie. Tak było z Pożeraczem i Jeanette Winterson. Po udanym studenckim spotkaniu z Namiętnością jej autorstwa nastąpiła nieudana próba pożyczenia innej powieści opatrzona powodem takowym: „i tak nie zrozumiesz”. Z czasem przyszło olśnienie, zrozumienie pobudek… i Płeć wiśni.

płeć wiśni

Czytaj dalej

Biurowe zatracenie, czyli „Linia” Elise Karlsson

Przyznam się Wam szczerze i otwarcie: mam całkiem niezłe szczęście do miejsc pracy. Niemal wcale nie zdarzało mi się brać pracy do domu, nadgodziny w ilościach przyzerowych, a nawet w czasach mocnego natężenia kryzysów nie doświadczałem. No i za sprawą specyficznej natury i odosobnionego trybu pracy tłumaczek i tłumaczy, konfliktów osobowych też było niewiele. W pewnym więc sensie Linia Elise Karlsson była dla mnie wyprawą w biurowe tereny przeze mnie niezbadane.

linia

Czytaj dalej

Kalendarzowa eskalacka, czyli „Raven Stratagem” Yoona Ha Lee

Gdy pisałem o Ninefox Gambit, wspominałem o efekcie zaskoczenia i zaletach podejścia na (niemal) ślepo. W przypadku Raven Stratagem było już inaczej – co prawda blurba znów nie tknąłem, ale fabułą części pierwszej wyraźnie wskazywała ogólny zarys kontynuacji. Po cichu liczyłem też na to, że któryś z wydawców w międzyczasie przechwyci Yoona Ha Lee, ale to już inna para wydawniczych kaloszy.

raven stratagem

Czytaj dalej

Jednooki dżentelmen, czyli Nowa Fantastyka 03/20

Recenzenckie i życiowe sploty oraz przypadki (albo i też pożeraczowe nieogarnięcie) prowadzą do tego, że miesięczny harmonogram recenzji czasopismowych nieprzewidywalnym jest. Poprzednim razem tekst opublikowałem na dzień przed pojawieniem się tego numeru w kioskach. Tym razem poprawiłem się i będę nieco bardziej pomocny dla zastanawiających się nad zakupem. Oto więc Nowa Fantastyka 03/20.

Nowa Fantastyka 03/20

Czytaj dalej

Strona 1 z 45

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén