Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Konkurs (Strona 1 z 2)

Rok po roku, czyli 2 urodziny bloga i konkurs

Przegapianie urodzin to chyba standard w blogosferze książkowej. Co jakiś czas natykam się albo na spóźnione wpisy albo też zdawkowe napomknięcia. Widać zaczytanie nie sprzyja precyzyjnemu mierzeniu upływu czasu lub też to kwestia podejścia do blogowania. Ja sam w zeszłym roku zupełnie pokręciłem miesiące, bo byłem święcie przekonany, że blog wystartował w październiku. Nie dość, że się spóźniłem, to jeszcze nie czułem, że mam wiele do przekazania po roku. W tym roku płatność za domenę posłużyła za skuteczne przypomnienie, więc czeka Was garść mych przemyśleń. No i konkurs okolicznościowy.

cake

Czytaj dalej

Operacja udana: pacjent zmarł, czyli o jednolitej cenie książek

Jest kilka takich tematów, które jak bumerang powracają w książkowy świat, a więc i na książkową blogosferę. Raport o stanie czytelnictwa, self-publishing, Empik i inne podobne tematy przechodzą niczym fala przez blogi, wywołując żywiołowe dyskusje i spokojnie zostają wyparte przez twórczość codzienną. Teraz jednak powrócił temat, który może w bardzo krótkim czasie doprowadzić do wielkich zmian na rynku wydawniczym. Chodzi oczywiście o proponowaną przez Polską Izbę Książki ustawę o jednolitej cenie książki, która została poparta przez ministra Glińskiego. Znając zaś tempo i przebojowość dobrej zmiany w uchwalaniu ustaw, czasu na zapoznanie się z potencjalnymi konsekwencjami nie zostało wiele. Nie włączałbym się w tę dyskusję, ale zauważyłem pewną lukę – mało kto z równym krytycyzmem traktuje argumenty obu stron. Większość autorów ma z góry wyrobione zdanie i prezentuje temat jednostronnie albo też zamieszcza informacje błędne. Na osłodę tych poważnych rozważań zostawiam zaś ogłoszenie zwycięzcy konkursu.

Czytaj dalej

Więcej wojny niż gwiazd, czyli „Star Wars. Dług życia” Chucka Wendiga

Zaiste bardzo wiele Mocy potrzeba, by nie zacząć wpisu poświęconemu czemukolwiek związanemu ze Star Wars od jakiejś wariacji „Dawno temu w…” albo też nie zabawić się w składniowego Yodę. Unikając tej pułapki, stwierdzę więc po prostu: nieco ponad rok temu recenzowałem całkiem pozytywnie pierwszą część trylogii Chucka Wendiga. Opowieść o tym, co działo się bezpośrednio po zniszczeniu drugiej Gwiazdy Śmierci wypadła dynamicznie, a nowe postaci ciekawie. Czytelnicza pomroczność jasna sprawiła zaś, że niemal przegapiłem premierę tomu drugiego. Co się odwlecze, to nie uciecze – przekonajmy się, czy kontynuacja wypada równie dobrze.

Czytaj dalej

Groteską odmalowane panoptikum, czyli „Tytus Groan” Mervyna Peake’a

Będąc młodą lekarką na rubieży… Wróć. Będąc młodym studentem w Poznaniu, przykładnie się przykładałem do czytania. Nie zawsze się udawało, ale pamiętam na przykład zajęcia poświęcone Waverley‚owi Waltera Scotta, na których jako jedyny z dwóch grup przeczytałem całość, a ambitnie starał się jeszcze dobry kolega, który dotarł do niemal połowy. Studenckie olewactwo na bok odkładając, bardzo żałuję, że na żadnej podstawowej, dodatkowej ani nawet seminaryjnej liście nie znalazł się Mervyn Peake i jego Tytus Groan. Kto wie, czy licencjacka ma praca nie spełzłaby na inne tory i przeskoczyła Atlantyk.

Projekt okładki autorstwa samego Peake’a

Czytaj dalej

Walka na wieszcze, czyli „Czterdzieści i cztery” Krzysztofa Piskorskiego do wygrania

Nie mam pojęcia, czy wspominałem o tym na blogu, ale jestem typem czytelnika, który nie przywiązuje się do książek w ich emanacji fizycznej. Mam kilka książek sprezentowanych i ważnych z innych powodów, ale tak poza tym to chętnie pożyczam i oddaję. Przed przeprowadzką do osiedlowej biblioteki powędrowało kilka worków książek. Dlatego też postanowiłem skorzystać z miłego faktu, że w rączki wpadł mi świeży egzemplarz Czterdzieści i cztery, i zorganizować konkurs.

konkurs2

Czytaj dalej

Strona 1 z 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén