Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: gra endera

Nieznana, a szkoda: Harriet McDougal

Światem książkowym rządzą autorzy. Prawda to niezaprzeczalna i w sumie nie ma w tym nic dziwnego. Ale przecież w procesie wydawniczym bierze udział całe mnóstwo osób, które jednak w większości pozostają nieznane. Są, jak to zwykle bywa, wyjątki: znani tłumacze, rysownicy, autorzy okładek, a nawet i szefowie wydawnictw.  Są jednak dwie grupy, o których przedstawicielach nie słyszy się niemal wcale: redaktorzy i korektorzy. Jeśli chodzi o tę pierwszą grupę, to w USA nieco powodzenia mają tuzowie pokroju Gardnera Dozois, ale ten znany jest raczej jako redaktor znanych antologii podpisywany na okładce. Któż jednak słyszał o Harriet McDougal?

mcdougal photo

Czytaj dalej

Drugie nadejście Pożeracza, czyli o czytania właściwym początku

Swego czasu popełniłem na sentymentalny wpis o książkach mego dzieciństwa. Wspomniałem w nim, że tak właściwie rozczytałem się dopiero w liceum i rzeczywiście tak było. W szkole podstawowej miałem krótką fazę na Pana Samochodzika, ale większość wolnego czasu poświęcałem albo na przeróżne swawole z kolegami lub granie na C64. Czas wielkiej zmiany, krytycznej korekty nadszedł w roku 1998.

tumblr_nwbts5aARw1qflgwpo2_1280

Czytaj dalej

Myśliwiec Kilrathi szedł fotonowym ciągiem na Arrakis, czyli nerdowska duma powieściowa

Na początku tego wpisu chciałem się pochwalić, że przybyła dziś do mnie Armada, czyli najnowsze powieść Ernesta Kline’a. Lekturę dopiero zaczynam, ale już dziś chciałem się podzielić mały zestawieniem najlepszych według mnie powieści nie tylko dla nerdów, geeków i innych fandomiaków, ale też o nich właśnie. Słowo nerd może mieć dla niektórych negatywny wydźwięk, ale ja używam go z sympatią wielką.

geek1

Czytaj dalej

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén