"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Książki Strona 91 z 92

Jak Ci mizantropi pięknie do siebie piszą, czyli „Listy” Sławomira Mrożka i Stanisława Lema

Na drugim roku studiów praktyczne zajęcia konwersacyjne z języka angielskiego prowadził pewien charyzmatyczny Irlandczyk. Ciekawe tematy, niestandardowe podejście i granie advocatus diaboli sprawiało, że na zajęciach był komplet, a prowadzący obecności nie sprawdzał. Pewnego razu rzeczony Hibernianin powiedział, że wiele by zapłacił za kurs wolnego czytania. Zapadło mi w pamięć to zdanie i im dalej w książki, tym bardziej się z nim zgadzam. A co to w ogóle ma wspólnego z Listami? Otóż był to dla mnie cudny festiwal czytania wolnego.

plan8

Moc silna w nim jest, czyli „Star Wars. Koniec i początek” Chucka Wendiga

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, nigdy jakoś nie dałem się złapać książkom z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Gdy jednak na Twitterze Chucka Wendiga przeczytałem, że pisze jedną z powieści poprzedzających Przebudzenie mocy, nie miałem wątpliwości, że ją przeczytam. Czytałem bowiem i recenzowałem dwie wydane dotąd w Polsce części serii o Miriam Black. I podobało mi się, nawet bardzo. Gdyby nie osoba autora, miałbym obawy typowo towarzyszące książkom powstającymi pobocznie do filmów. I nie zawiodłem się.star-wars-koniec-i-poczatek-b-iext30623942

U celu Drogi, czyli „Chłopcy 4” Jakub Ćwieka

Jakub Ćwiek i jego Chłopcy przejechali razem ładny kawałek drogi. Pierwsza część była zbiorem opowiadań, w którym dominował rubaszny humor, lecz w tle nie brakowało poważniejszych wątków. Im dalej w trasę, tym bardziej odwracały się proporcje. Nie brakowało akcji, wulgaryzmów i niewybrednych żartów, lecz ton książkom nadawały coraz intensywniej te dorosło motywy. Rzec można, że seria dojrzewała. Dziś zaś zobaczymy, jak wypadł ostatni etap tej trasy.

chlopcy4 1

Zazdrość i nadzieja, czyli „Szwecja czyta. Polska czyta” pod redakcją Katarzyny Tubylewicz oraz Agaty Diduszko-Zyglewskiej

W komentarzach na tym oraz innych blogach wspominałem niedawno o jednym z moich wyrzutów literackich, czyli literaturze non-fiction. Swego czasu czytałem nieco Kapuścińskiego i różnistych książek historycznych, ale od pewnego czasu nie było mi z tym gatunkiem po drodze. Z jednej strony nie ma w tym nic złego, bo każdy powinien czytać to, na co ma ochotę. Jednak dla takiego ciekawskiego osobnika jak ja, jest to pewne zaniedbanie. Powziąłem więc mocne postanowienie poprawy, a książka Szwecja czyta. Polska czyta stałą się idealnym pretekstem, by zacząć tę poprawę.

szwpol1

Nie mówić, nie ufać, nie odczuwać, czyli „Jolanta” Sylwii Chutnik

Sylwię Chutnik można określić literacką patronką wykluczonych. Zapuszczone kamienice, rozsypujące się bloki, codzienność smutna i biedna – oto obrazy, które przeważają w prozie tej autorki. Głównymi bohaterkami są co prawda kobiety, ale na marginesie nie brak i mężczyzn. Bieda nie wybiera. Nie inaczej jest tym razem. Dla mnie inna jest za to forma – poprzednio czytałem dwa zbiory opowiadań (Kieszonkowy atlas kobiet i W krainie czarów). Zobaczmy więc, czy znany temat w odmiennej formie też potrafi tak złapać za trzewia.

jolanta1

Strona 91 z 92

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén