Alkohol i literatura od dawien dawna pozostają w trudnym związku. Nawet semantyka poprzez szklankę literatkę daje nam do zrozumienia, że pisarze od mocnych trunków nie stronią. Literatura pijacka nie należy może do forpoczty sztuki wysokiej, ale nie bez kozery Julian Tuwim spisał lat temu wiele „Polski słownik pijacki”. Nie stronić od biesiady to jedno, lecz popaść w nałóg to drugie. Autora powinno niby oddzielać się od dzieła, ale i tak przyznam, że Masakra została przeze mnie inaczej odebrana, gdyż Krzysztof Varga przyznaje się do alkoholizmu.

masakra-b-iext28373676