"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Recenzje Strona 95 z 101

Uporządkowane koszmary o zagładzie, czyli Wielka Kolekcja Komiksów Marvela 16-20

Ha! Tym razem wyrobiłem się w dwa miesiące. Zgodnie z oczekiwaniami nic zdołało przebić Marvels, ale w sumie ta piątka była dość solidna. W dodatku nie brak tu zdarzeń ważnych dla całe świata, a także powiązanych z filmowym uniwersum Marvela. No i w końcu zjawił się Daredevil, którego to darzę sporym sentymentem od czasów dawnokomiksowych.

wkkkm0

Umarł król, niech żyje prezes, czyli „Duch króla Leopolda” Adama Hochschilda

Swe perypetie związane z poszukiwaniami tej książki opisałem w poprzednim wpisie, więc nie będę się niepotrzebnie powtarzał. Po zakończeniu lektury mogę jednak stwierdzić, że nie dziwię się niedostępności ani też pozytywnym recenzjom. Nie żałuję też tego czasu poświęconego na łowy. Co więcej: uważam, że Ducha króla Leopolda powinien przeczytać każdy.

duch0

O (nie)jeden szczegół za daleko, czyli „REAMDE” Neala Stephensona

Uzewnętrzniłem na blogu już swą słabość do opasłych tomiszczy, wskazując między innymi na Cykl Barokowy Neala Stephensona. Nic więc dziwnego, że dobre trzy lata temu rzuciłem się jak szczerbaty na suchary na przeceniony znacznie (z powodu naderwanej obwoluty) egzemplarz REAMDE tegoż autora. Słabość słabością, ale te nieco ponad 1000 stron nieco nadszarpnęło me dla Amerykanina uwielbienie.

Reamde calosc na warstwach

Z sympatii do kina, czyli „Dwóch panów z branży” Katarzyny Czajki

Czasem powtarzana mądrość ludowa głosi, że największym afrontem, jaki może poczynić kobiecie Francuz jest nazwanie jej „sympatyczną”. Nie jestem Francuzem, Dwóch panów z branży to nie kobieta, ale wspomniany przymiotnik pasuje tu jak ulał. W tym przypadku jednak to określenie jest zdecydowanie bardziej komplementem niż afrontem. A upraszczając ten pokrętny wstęp, napiszę po prostu: czas z książką spędziłem miło, lecz bez większych porywów serca.

Dwoch0

Welcome to the machine, czyli „Person of Interest”

Nie pamiętam, czy wspominałem o tym na blogu, ale nie oglądam telewizji. Od przeprowadzki telewizor stoi sobie w kącie, z tęsknotą wypatrując gniazdka. Od pewnego czasu jestem też bardzo mało filmowy. Od czasu do czasu oglądam coś sam lub z małżonką, raz na rok wyskoczę do kina. Pod względem oglądactwa jedynym co było w stanie mnie porwać na dłużej były seriale. Prym wiedzie tu Person of Interest, które niedawno zaczęło piąty, niestety ostatni, sezon. Postanowiłem skorzystać z okazji i spróbować zachęcić Was do dania mu szansy.

poi0

Strona 95 z 101

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén