"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: science-fiction Strona 1 z 20

Metaforyczne stopnie kontaktu, czyli „Lagrange. Listy z Ziemi” Istvana Vizvary’ego

Nagroda im. Jerzego Żuławskiego. Nagroda im. Macieja Parowskiego. Polska Książka Roku w plebiscycie Nowej Fantastyki. Roku Nagroda im. Janusza A. Zajdla. Bardzo, bardzo rzadko zdarza się książka zgarniająca tak imponujący zestaw polskich nagród fantastycznych. Istvan Vizvary rozbił literacki bank i ze względu na gatunkowe kontacje Lagrange. Listy z Ziemi niechybnie tutaj trafić musiały. Równie oczywiste nie było jednak, czy w gusta me trafią.

lagrange

Człowieczeństwo wyobcowane, czyli „Xenogenesis” Octavii E. Butler

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, nad rzeką Brdą zwaną żył sobie książek Pożeracz. Nawiedzał on marnej proweniencji przybytki z używanymi tomiszczami zza Kanału Angielskiego. Tamże odnalazł kąsek nie lada: anglojęzyczne wydanie Przypowieści o siewcy. Od tamtego czasu stał się fanem Octavii E. Butler i bolał nad jej niemal nieobecnością w kraju swym. Ucieszyła go więc decyzja WABu o ponownym wydaniu tamtej dylogii, a tym bardziej Vesperowa zapowiedź zbiorczego wydania trylogii Xenogenesis.

xenogenesis

Fantastyka wykładnicza, czyli „Tau zero / Korytarze czasu” Poula Andersona

Z klasyką science fiction bywa podobnie jak i z klasyką literatury w ogóle: niby przetrwanie próby czasu (oraz uznanie krytyków) powinny gwarantować czytelniczą satysfakcję, lecz rzeczony upływ czasu oraz osobnicze idiosynkrazje mogą na manowce prowadzić. Tym nadmiernie rozbudowanym zdaniem chciałem niekoniecznie subtelnie wskazać na powtórkę z Helikonii. Tau zero / Korytarze czasu Poula Andersona to (o)powieści z Pożeraczem nie w pełni kompatybilne.

tau zero korytarze czasu

Śmierć naszym obowiązkiem, czyli „Wywyższenie Horusa” Dana Abnetta

Część z Was po rzuceniu okiem na okładkę zapewne najdzie przemożna chęć zadania Pożeraczowi pytania: „Pożeracz, czyżbyś nie miał dość rozpoczętych serii książkowych?” Z delikatnym rumieńcem wstydu trudno mi zaprzeczyć, ale jednocześnie nie mam szans z mroczną stroną mego czytelniczego serca – tą pożądającą tasiemcowych cykli z przerośniętym lore. W pewnym więc sensie me sięgnięcie po Wywyższenie Horusa było nieuniknionym.

horus czas rising

 

Kulturowo i obok, czyli „The State of the Art” Iana M. Banksa

Nie ma szczęścia Kultura do polskiego rynku. Przeważnie takie uznane, w rankingach powracające serie są wydawane w całości i łapią czytelniczą przyczepność w fantastycznym światku. Cykl Iana M. Banksa porzucił swego czasu Prószyński, a niedawna próbka Zysk i S-ka też wygląda na obumarłą. Cóż, ja zamierzam być konsekwentny i dlatego sięgnąłem po tylko częściowo o cykl główny zahaczający zbiór The State of the Art.

state of the art banks

Strona 1 z 20

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén