Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Ale dziwni Ci pisarze, czyli ciekawostek ciąg dalszy

Swego czasu popełniłem wpis o ciekawostkach z pisarskich żywotów i innych literatów dziwnostkach. Kolejną część miałem zamiar spisać prędzej, ale dopiero teraz nadeszła odpowiednia pora. A w dodatku lżejszy wpis w sam raz się nada przy piątku. Zwłaszcza, że dzisiejszy jest wybitnie szaro-deszczowy.

pisarze0

Zanim przejdę do sedna, podzielę się pewnym faktem: pisanie tych wpisów to niezła zabawa. Wybieram najciekawsze według mnie kąski, ale napotykam wiele innych, a że typ ze mnie ciekawski wybitnie, to mi w to graj. Mam nadzieję, że i dla Was nieco przyjemności z tego wyniknie.

Voilà:

  • Komedia: Gdy T. S. Eliot pracował dla wydawnictwa Faber and Faber, czasem przyjmował odwiedzających autorów. Tak bardzo dbał o odpowiednią atmosferę, że sadzał gości na pierdzących poduszkach i wybuchających cygarach.
  • Makabra: w 1951 William Burroughs zastrzelił swoją żonę Joan, celując z pistoletu do szklanki z ginem, którą one na jego prośbę umieściła na swojej głowie. Była to pijana zabawa w Wilhelma Tella.
  • Roztargnienie: Thomas Edward Lawrence zgubił manuskrypt jednego z najważniejszych swoich dzieł, Siedmiu filarów mądrości, na dworcu kolejowym. Musiał napisać całość jeszcze raz, opierając się na notatkach.
  • Ironia: Molière zmarł po tym, gdy zasłabł na scenie. Grał we własnym przedstawieniu, Chory z urojenia, rolę hipochondryka.
  • Szczegół: Mickey Spillane, autor powieści kryminalnych oraz tekstów do popularnych komiksów (m.in. Batman i Superman), nakazał zniszczyć 50 tysięcy sztuk swej powieści Śmiertelny pocałunek. Powodem było usunięcie przecinka z tytułu, który w oryginale brzmi „Kiss me, deadly„.
  • Trudne początki: J.K Rowling wymyśliła nazwy dla domów Hogwartu w trakcie lotu samolotem. Ich nazwy zapisała na worku na wymiociny.
  • Zmagania: Wchodzenie na drzewa to nic zdrożnego. Można też zrozumieć, że D.H. Lawrence wybrał sobie taki sposób na zmagania z brakiem weny. Nawet szczególne upodobnianie do morw nic dziwi. Szkopuł w tym, że swych wspinaczek dokonywał nago.
pisarze1

Le Malade imaginaire, Honoré Daumier.

Jak widać powyżej: pisarz też człowiek, tylko że pisarz. Jestem co prawda zwolennikiem oddzielania autora od dzieła, ale nie wiem, czy teraz będę wstanie czytać Wydrążonych ludzi Eliota bez przywoływania w pamięci pierdzących poduszek. I cóż teraz począć?

Nic się tak nie powtarza, jak ekscentryczność i oryginalność. [Tadeusz Boy-Żeleński]

Poprzedni

Elektryczny mizogin Edison, czyli „Ewa jutra” Villiersa de l’Isle-Adam

Następny

Nic dwa razy się nie zdarza, czyli do czego wraca Pożeracz

Komentarzy: 8

  1. Zawsze uważałam, że D.H. Lawrence był dziwny.

  2. Kolejna ciekawa porcja ciekawostek, ale jeśli chodzi o dziwaków i postrzeleńców, to moim faworytem w dalszym ciągu pozostaje Philip K. Dick. Ten człowiek jest po prostu niezrównany w kwestii dziwacznych historii oraz nietypowych anegdot 🙂

    • pozeracz

      Bardzo ładnie proszę – podziel się kilkoma. Albo choć jedną. Pretty please. With a cherry on top.

  3. Połowa z tych anegdotek brzmi mocno alkoholowo, ale jestem pewna, że i inne substancje się tam pojawiały 🙂 Czy to możliwe, że wszystko było jednak wytworem CZYSTEJ fantazji (jak powrót na drzewo czy poduszki-pierdziawki?:D).

    • pozeracz

      Mam jakoś wrażenie, że to raczej te inne substancje. Alkohol sam w sobie raczej prowadzi do kwieciście-bełkotliwych zwierzeń lub też bójek.

  4. T.S. Eliot i W. Burroughs -> Chyba wolałam tego nie wiedzieć. http://demotywatory.pl/28878/Co-zostalo-zobaczone/Co-zostalo-zobaczone

Dodaj komentarz

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén