Osoby chcące zadebiutować na polskim (a pewnie i nie tylko) rynku łatwo nie mają. Nie dość, że trzeba całą tę powieść (lub – co gorsza – opowiadania) napisać, to jeszcze trzeba przekonać kogoś, by ją wydał. Gdy w dodatku nie wpisuje się takie dzieło w aktualne trendy i nie ma w nim np. kota, kawiarni albo kota w kawiarni, to w ogóle jest pod górkę. Kompletnym szaleństwem zaś zdawać się może zaczynanie od książki ambitnej. A jednak… Magnolie zakwitną nocą Indigo Ciel wpisują się w tę właśnie kategorię.
Kategoria: Recenzje Strona 3 z 103
Nagroda im. Jerzego Żuławskiego. Nagroda im. Macieja Parowskiego. Polska Książka Roku w plebiscycie Nowej Fantastyki. Roku Nagroda im. Janusza A. Zajdla. Bardzo, bardzo rzadko zdarza się książka zgarniająca tak imponujący zestaw polskich nagród fantastycznych. Istvan Vizvary rozbił literacki bank i ze względu na gatunkowe kontacje Lagrange. Listy z Ziemi niechybnie tutaj trafić musiały. Równie oczywiste nie było jednak, czy w gusta me trafią.
Muzyka milczącego świata mogłaby stanowić świetny wstęp do dyskusji na temat pisarstwa. Lektura książki oraz rzut okiem na reakcje czytelników dają bogaty materiał do refleksji na temat tego, czy autor tworzy bardziej dla siebie, czy dla czytelników oraz tego, w jakim stopniu pisarz jest odpowiedzialny wobec swoich czytelników. Smutne jest to, że wielu czytelników zdaje się zdawać, że autor powinien pisać tylko i wyłącznie to, czego oni chcą. Patrick Rothfuss ośmielił się na chwilę odstawić Kvothego na bok i zirytował tym wielu fanów. Czy taki skok w bok rzeczywiście może irytować?

Łaska czytelnicza na pstrym koniu jeździ i wpływa na nią czynników wiele. Czy kolejną część wyczekiwanej serii ocenia się inaczej po roku, a inaczej po siedmiu latach czekania? Czy da się w ogóle odciąć od takich oczekiwań, pisząc o książce? Czy ma to sens? Zostawię Was (i siebie) z tymi pytaniami, bo przecież Dusza pokryta bliznami czeka.
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, nad rzeką Brdą zwaną żył sobie książek Pożeracz. Nawiedzał on marnej proweniencji przybytki z używanymi tomiszczami zza Kanału Angielskiego. Tamże odnalazł kąsek nie lada: anglojęzyczne wydanie Przypowieści o siewcy. Od tamtego czasu stał się fanem Octavii E. Butler i bolał nad jej niemal nieobecnością w kraju swym. Ucieszyła go więc decyzja WABu o ponownym wydaniu tamtej dylogii, a tym bardziej Vesperowa zapowiedź zbiorczego wydania trylogii Xenogenesis.



