"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: trylogia

Człowieczeństwo wyobcowane, czyli „Xenogenesis” Octavii E. Butler

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, nad rzeką Brdą zwaną żył sobie książek Pożeracz. Nawiedzał on marnej proweniencji przybytki z używanymi tomiszczami zza Kanału Angielskiego. Tamże odnalazł kąsek nie lada: anglojęzyczne wydanie Przypowieści o siewcy. Od tamtego czasu stał się fanem Octavii E. Butler i bolał nad jej niemal nieobecnością w kraju swym. Ucieszyła go więc decyzja WABu o ponownym wydaniu tamtej dylogii, a tym bardziej Vesperowa zapowiedź zbiorczego wydania trylogii Xenogenesis.

xenogenesis

Wszystko wszędzie na wiele razy, czyli „Zima Helikonii” Briana W. Aldissa

Na początek przyznam się do czytelniczego grzechu ciężkiego: przeskoczyłem jedną część serii. Otwierającą cykl Wiosnę Helikonii oceniłem pozytywnie, ale osobiście czułem się nią zmęczony. Postanowiłem więc, ryzykując utratę części recenzenckiej wiarygodności,  oszczędzić sobie jedną z pór roku. Czy pójście w ślady autora (który wszakże pominął jesień) się obroniło i czy Zima Helikonii potrafiła przekonać mnie do tego jakże chwalonego cyklu, przekonacie się, oczywiście, poniżej.

helikonia okładka zima

Podwojony dylemat, czyli „Revenat Gun” Yoona Ha Lee

Lektura zwieńczenia dowolnego niemal cyklu wiąże się z nieuchronnym rozczarowaniem. Zawód może spowodować sam końcowy tom niespełniający oczekiwań nagromadzonych podczas lektury poprzednich. Z drugiej zaś strony, im lepszy finał, tym większy smutek wywołany koniecznością pożegnania się z bohaterami oraz/lub światem. Owszem, do każdej książki można wrócić, ale – wybaczcie banał – pierwsze czytanie jest tylko jedno. Dość jednak tych rozkmin, pora na Revenat Gun, czyli pożegnanie z cyklem Machineries of the Empire.

revenant gun okładka

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén