Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Miesiąc: Lipiec 2017 (Strona 1 z 2)

Niebezpieczne wojny w butelce, czyli Wielka Kolekcja Komiksów Marvela 26-30

Przerwy między kolejnymi komiksowymi recenzjami zbiorczymi wydłużają się. Poprzednia przerwa wynosiła cztery miesiące, a obecna ponad pół roku. Nie obiecuję poprawy – widocznie Wielka Kolekcja Komiksów Marvela wymaga czasu i czeka na swój moment. Tym razem czytanie miało miejsce dwoma seriami: pierwsze dwa tomy czytane były daaawno temu, a reszta dopiero co. Nim przejdę do konkretów zapytam od razu we wstępie: interesują Was ten moje komiksowe skoki w bok? Chcielibyście bym sięgnął i po inne (o)powieści graficzne?

lego marvel

Czytaj dalej

Wojna groteski z karnawałem, czyli „Locus Solus” Raymonda Roussela

Historia sztuki w ogóle, zna wiele przypadków artystów za żywota niedocenianych, a po latach odmieniający trendy i inspiracją dla kolejnych wielkich będących. Na literackim poletku napotkać można dzieła po premierze nierozumiane albo ignorowane, a z czasem klasykami się stające. Sam na blogu pisałem w tym kontekście o Melville’u, Tolkienie i Burgessie. Co prawda Raymond Roussel do dziś pozostaje autorem peryferyjnym, ale był ważną inspiracją dla francuskich surrealistów, członków grupy Oulipo i grupy nowojorskich poetów (John Ashbery, Harry Mathews, James Schuyler i Kenneth Koch). To właśnie jemu Michel Foucault poświęcił swą jedyną pracę krytyczno-literacką o pełnoksiążkowej długości, a Marcel Duchamp stwierdził, że to Roussel wskazała drogę. PIW zaś wskazał drogę Pożeraczowi, wydając ponownie Locus Solus.

locus solus okładka

Czytaj dalej

Kulturalnie o sporcie, czyli „Kultura współczesna 01/2017”

Nie myślcie sobie, że dwa i pół miesiąca przerwy oznacza porzucenie przez Pożeracza czasopiśmiennych poszukiwań. Wybór i zakup kolejnego periodyku wraz z podczytywaniem pomiędzy innymi lektura wydłużył czas oczekiwania. Po pierwszych wojażach literackich skręciłem w stronę ogólnokulturową i kontynuuję ten skręt. Poprzednio omawiałem Czas kultury poświęcony teoriom spiskowym, a tym razem przedmiotem wpisu jest Kultura współczesna traktująca o kulturowych interpretacjach sportu. Sport z kulturą powiązania ma oczywiste, lecz są one rzadko rozpatrywane na sposób akademicki, więc połączenie to od razu przyciągnęło moją uwagę.

kultura współczesna 1/2017 okładka

Czytaj dalej

Znak towarowy zastrzeżony, czyli „Rozpoznanie wzorca” Williama Gibsona

Neuromancer to jedna z tych powieści, które można bez obaw i przesady określić mianem kultowej. Jako punkt wejściowy cyberpunku, jeden z pionierów cyberprzestrzeni oraz zdobywca najważniejszych nagród światka science-fiction, dzieło Williama Gibsona odcisnęło swe piętno na (pop)kulturze. To futurystyczne odbicie klimatu lat 80-tych nie jest jednak łatwe w odbiorze, a im dalej w cykl tym trudności więcej. Jeśli ktoś chce zacząć przygodę z Gibsonem, dużo lepszym kandydatem jest Rozpoznanie wzorca, czyli pierwszy tom cyklu Blue Ant.

Czytaj dalej

Kolejna cegła w czwartej ścianie, czyli o post/auto/meta w fikcji

W poprzednim wpisie napisałem, że niektóre z opowiadań zyskałyby na większej dawce autorskiej odwagi. Bardzo możliwe, że to stwierdzenie wynika z mej słabości do literackich eksperymentów i dziwactw. Bardzo lubię przysiąść do tradycyjnej powieści, ale nie ukrywam, że przedimki „post” i „meta” przyciągają mnie intensywnie. Lubię zabawy konwencją, wywracanie motywów na lewą stronę i mruganiem okiem do czytelnika. Takie praktyki wymagają od autora nie tylko odwagi, ale i umiejętności. Łatwo bowiem przeszarżować, a w dodatku grupa odbiorców jest zawężona. Postanowiłem więc podzielić się kilkoma ulubionymi przykładami z krainy metafikcji, autotematyzmu i postmodernizmu.

Czytaj dalej

Strona 1 z 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén