Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Utopijne ciągoty do dystopii, czyli wywiad z Katarzyną Okelo

Polski rynek wydawniczy zdaje się nie sprzyjać mały inicjatywom, a takim fantastycznym i ambitnym to już w ogóle. Niby wystarczy wybrać się na dowolne targi i szybko organoleptycznie doświadczy się popularności young adult, ale w tym gatunku ambicje to wyjątek. Dlatego też próbuję w miarę swych możliwości (choćby i były niezbyt imponujące) wspierać takie szalone porywy. Na początku roku na blogu pojawiła się recenzja Magnolie zakwitną nocą, ale postanowiłem pójść o dwa kroki dalej… Pierwszym z nich jest niniejszy wywiad z Katarzyną Okelo.

katarzyna okelo

Klasycznie i kompetentnie, czyli „Strefy zerowe” Bohdana Peteckiego

Gdy zaczynałem tworzyć tego bloga, polska klasyka fantastyczna zdawała się być może nie tyle zapomniana, co zaniedbywana i otoczona opieką przez bardzo wąskie grono. To grono może nie jest dziś dużo szersze, ale zdaje się mieć większą siłę przebicia. Za przykład niech posłuży tu Tomasz Kołodziejczak i jego inicjatywy, jak 250 lat polskiej fantastyki czy też przywracanie publice twórczości Juliana S. Krupy. Me cegiełeczki może i znaczące nie są, ale i tak będę je dokładał. Tym razem będą to Strefy zerowe Bohdana Peteckiego.

strefy zerowe petecki

Podróże i masakry z Kitem Carsonem, czyli „Krew i burza” Hamptona Sidesa

Czytelnik bywa stworzeniem nieprzewidywalnym i kapryśnym w swych wyborach, ale jednocześnie może też być wierny przyzwyczajeniom czy też własnym (świeckim) tradycjom. Do zakupu książki będącej przedmiotem recenzji niniejszej doszło na styku dwóch takich praktyk. Pierwszą z nich jest słabość/sympatia do Serii Amerykańskiej wydawnictwa Czarne, a drugą podróżne nawiedzanie księgarni w celach zakupowych. Krew i burza Hamptona Sidesa przybyła z ogólnie niezbyt imponującego przybytku w Kamieniu Pomorskim.

krew i burza

Mroki, czyli „Prosto z piekła” Alana Moore’a i Eddiego Campbella

Nieraz we wstępach wspominałem o meandrach czytelniczych decyzji, więc nie będę tu wypisywał kolejnych truizmów. Mam za to przykład ciągu decyzyjnego nietypowego, bo pozaksiążkowego. Co prawda do kolejnych komiksowych tworów Alana Moore’a zabieram się od dawna, ale czynnikiem wyzwalającym i konkretyzującym wybór był… podcast: jedyny, słuszny, historyczny The Rest is History. W grudniu poświęcili kilka odcinków Kubie Rozpruwaczowi, a mnie zmotywowało to do nabycia i szybkiego przeczytania Prosto z piekła.

prosto z piekła cover

Niesamowitość nierówna, czyli „Król w żółci” Roberta W. Chambersa

W liście do Roberta Hooke’a Izaak Newton zawarł takiego oto wyznanie: „Jeśli widziałem dalej, to tylko dlatego, że stałem na ramionach olbrzymów”. Później, w dużej mierze za sprawą Umberto Eco, fraza ta została wtłoczona w świat krytyki literackiej. Dla mnie zaś wiąże się z satysfakcją ze śledzenia powiązań i inspiracji pomiędzy poszczególnymi dziełami. Król w żółci to zaś zbiór, do którego prowadzi Lovecraft, a przez niego i reszta cthuliańskiego uniwersum.

król w żółci

Strona 1 z 154

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén