Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Z Archiwum Q, czyli „Drozdy. Dotyk przeznaczenia” Chucka Wendiga

Od Augustyna z Hippony, przez protestantów, aż po wytwory kultury popularnej, takie jak film Oszukać przeznaczenie – predestynacja to motyw, który pojawia się w filozofii i sztuce od wielu wieków. Nie stroni od niego zwłaszcza literatura fantastyczna, w której mnóstwo jest przepowiedni oraz proroctw. Rzadko jednak przeznaczenie staje się motywem centralnym i jest traktowane tak bezpośrednio. W dodatku tu z przeznaczenie mierzy się wulgarna antybohaterka. Zapowiada się ekscytująco, sprawdźmy więc, czy Drozdy. Dotyk przeznaczenia taka jest rzeczywiście.

drozdy dotyk okładka

Boskich terytoriów kurczenie, czyli „Magnolie zakwitną nocą” Indigo Ciel

Osoby chcące zadebiutować na polskim (a pewnie i nie tylko) rynku łatwo nie mają. Nie dość, że trzeba całą tę powieść (lub – co gorsza – opowiadania) napisać, to jeszcze trzeba przekonać kogoś, by ją wydał. Gdy w dodatku nie wpisuje się takie dzieło w aktualne trendy i nie ma w nim np. kota, kawiarni albo kota w kawiarni, to w ogóle jest pod górkę. Kompletnym szaleństwem zaś zdawać się może zaczynanie od książki ambitnej. A jednak… Magnolie zakwitną nocą Indigo Ciel wpisują się w tę właśnie kategorię.

magnolie zakwitną nocą

Metaforyczne stopnie kontaktu, czyli „Lagrange. Listy z Ziemi” Istvana Vizvary’ego

Nagroda im. Jerzego Żuławskiego. Nagroda im. Macieja Parowskiego. Polska Książka Roku w plebiscycie Nowej Fantastyki. Roku Nagroda im. Janusza A. Zajdla. Bardzo, bardzo rzadko zdarza się książka zgarniająca tak imponujący zestaw polskich nagród fantastycznych. Istvan Vizvary rozbił literacki bank i ze względu na gatunkowe kontacje Lagrange. Listy z Ziemi niechybnie tutaj trafić musiały. Równie oczywiste nie było jednak, czy w gusta me trafią.

lagrange

Z Archiwum Q: „Muzyka milczącego świata” Patricka Rothfussa

Muzyka milczącego świata mogłaby stanowić świetny wstęp do dyskusji na temat pisarstwa. Lektura książki oraz rzut okiem na reakcje czytelników dają bogaty materiał do refleksji na temat tego, czy autor tworzy bardziej dla siebie, czy dla czytelników oraz tego, w jakim stopniu pisarz jest odpowiedzialny wobec swoich czytelników. Smutne jest to, że wielu czytelników zdaje się zdawać, że autor powinien pisać tylko i wyłącznie to, czego oni chcą. Patrick Rothfuss ośmielił się na chwilę odstawić Kvothego na bok i zirytował tym wielu fanów. Czy taki skok w bok rzeczywiście może irytować?

muzyka milczącego

Drzwi słabości i ściana odwagi, czyli „Dusza pokryta bliznami” Roberta M. Wegnera

Łaska czytelnicza na pstrym koniu jeździ i wpływa na nią czynników wiele. Czy kolejną część wyczekiwanej serii ocenia się inaczej po roku, a inaczej po siedmiu latach czekania? Czy da się w ogóle odciąć od takich oczekiwań, pisząc o książce? Czy ma to sens? Zostawię Was (i siebie) z tymi pytaniami, bo przecież Dusza pokryta bliznami czeka.

Strona 1 z 151

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén