Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Z Archiwum Q, czyli „Marsjanin” Andy’ego Weira

Jeden z największych sukcesów wydawniczych ostatnich lat. Powieść wydawana w częściach na blogu, przez długi czas dostępna bezpłatnie. Nadchodząca ekranizacja reżyserowana przez Ridleya Scotta z Mattem Damonem w roli głównej. Książka, która w pewnej mierze mogła uratować NASA. Osiągnięcia dzieła Andy’ego Weira można by wymieniać jeszcze długo, ale nie to jest celem recenzji. Pora więc skupić się na samej literaturze — oto Marsjanin.

marsjanin okładka

Serenada czarnego psa, czyli „Upadek Lewiatana” Jamesa S.A. Coreya

Czasem i w czytelniczym życiu przychodzi taki moment, że bardzo chcę się, by Anna Jantar (tudzież Andrzej Mogielnicki) nie miała racji. Niestety, nawet najlepsi autorzy i autorki nie mogą ciągnąć serii w nieskończoność (choć niektórzy próbowali) — zresztą szybko pewnie obróciłoby się to przeciwko wszystkim. Stać się musiało więc nieuchronne: to, co Przebudzenie Lewiatana rozpoczęło, zakończy Upadek Lewiatana.

upadek lewiatana

Dynamiczne odwrócenie dynamiki, czyli „Batman. Biały Rycerz” Seana Gordona Murphy’ego

Jednym z celów nadrzędnych dla włodarzy popkulturowych — zwłaszcza tych najbardziej komercyjnych — jest stworzenie międzynarodowej, rozlazłej franczyzy. Filmy, animacje, komiksy, gry… Agresywny kapitalizm doprowadza jednak najczęściej do remiksozy, sequelozy i innych przypadłości. Jednak czai się tu niesamowity potencjał: na przełamywanie schematów, odwrócenie ról i inne subwersje. Batman. Biały Rycerz to bardzo dobry przykład na to, co może się zdarzyć, gdy swobodę taką dostanie ktoś z dobrym pomysłem.

biały rycerz

Z Archiwum Q, czyli „Drozdy. Dotyk przeznaczenia” Chucka Wendiga

Od Augustyna z Hippony, przez protestantów, aż po wytwory kultury popularnej, takie jak film Oszukać przeznaczenie – predestynacja to motyw, który pojawia się w filozofii i sztuce od wielu wieków. Nie stroni od niego zwłaszcza literatura fantastyczna, w której mnóstwo jest przepowiedni oraz proroctw. Rzadko jednak przeznaczenie staje się motywem centralnym i jest traktowane tak bezpośrednio. W dodatku tu z przeznaczenie mierzy się wulgarna antybohaterka. Zapowiada się ekscytująco, sprawdźmy więc, czy Drozdy. Dotyk przeznaczenia taka jest rzeczywiście.

drozdy dotyk okładka

Boskich terytoriów kurczenie, czyli „Magnolie zakwitną nocą” Indigo Ciel

Osoby chcące zadebiutować na polskim (a pewnie i nie tylko) rynku łatwo nie mają. Nie dość, że trzeba całą tę powieść (lub – co gorsza – opowiadania) napisać, to jeszcze trzeba przekonać kogoś, by ją wydał. Gdy w dodatku nie wpisuje się takie dzieło w aktualne trendy i nie ma w nim np. kota, kawiarni albo kota w kawiarni, to w ogóle jest pod górkę. Kompletnym szaleństwem zaś zdawać się może zaczynanie od książki ambitnej. A jednak… Magnolie zakwitną nocą Indigo Ciel wpisują się w tę właśnie kategorię.

magnolie zakwitną nocą

Strona 1 z 151

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén