Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Dokąd uciec w za ciasnym bucie, gdy twardy bruk, czyli motyw ogrodu w literaturze

Za oknami jesień zmienna przymrozek ze słońcem złotym mieszająca, ale powoli każąca się żegnać z przesiadywaniem na powietrzu otwartym. W ramach z ciepłymi dniami pożegnania oraz po odpowiednio długiej przerwie postanowiłem powrócić do motywowanych poszukiwań i roztrząsnąć motyw ogrodu. Jeśli odwiedzacie bloga mego od czasu jakiegoś, to doskonale wiecie, czego po mym pisaniu o motywie ogrodu spodziewać się można: ogólnych rozważań przykładami różnorodnymi popartymi. No i będzie też malarstwo.

motyw ogrodu

Raj i grzech pierworodny / Jan Brueghel i Peter Paul Rubens, 1617

Czytaj dalej

Kontestacja à rebours, czyli „Mój rok relaksu i odpoczynku” Otessy Moshfegh

Przyjemnie jest natrafić na książkę, która budzi zachwyt – może jest wada jedna lub dwie, ale poza tym można się elokwentnie rozpisywać. Jednak na pewien sposób wdzięczniejszym tematem są te w ocenie trudne, przy których czasem dopiero sam akt przelania myśli na ekran pozwala je skonkretyzować. Mój rok relaksu i odpoczynku Otessy Moshfegh to właśnie taka powieść, a z recenzji dowiecie się, co wynikło z pożeraczowych deliberacji.

mój relaksu i odpoczynku

Czytaj dalej

Bardzo ludzka (prawie) apokalipsa, czyli „Dobry omen” Neila Gaimana i Terry’ego Pratchetta

Historię tę przywoływałem już w miejscach kilku, ale na samym blogu chyba nie. Zresztą przytoczyłbym ją tak czy tak. Otóż, Pożeracz Pożeraczem stał się w znacznej mierze za sprawą Terry’ego Pratchetta i jego Świata Dysku. Będąc więc młodym pratchettowskim obsesjonatem, nie mogłem nie sięgnąć po Dobry omen w bibliotece napotkany. Niestety, książka nie spodobała mi się zbytnio, więc postanowiłem za wszystko obwinić pana Gaimana. Jako człowiek konsekwentny w swym obrażeniu wytrwałem długo bardzo. Teraz jednak, jako Pożeracz (chyba) mądrzejszy i (na pewno) starszy, wykorzystałem pracowy klub książkowy by podejście poczynić powtórne.

dobry omen

Czytaj dalej

Literatura niebezpieczna dosłownie, czyli (potencjalnie) zabójcze książki

Dzielenie się ciekawymi artykułami bywa tragiczne w skutkach. Wystarczy niefortunne sformułowanie, celny komentarzy i Pożeracz się nie obejrzy, a już pisze cały wpis. Otóż w jednym z książkowych mailingów napotkałem wzmiankę o artykule z magazynu Smithsonian, który to traktował o okresie amerykańskiej paniki związanej z przenoszeniem śmiertelnych chorób w książkach bibliotecznych. Pewien Zacofany bloger skomentował, że to przenoszenie wcale tak rzekome nie było, więc postanowiłem zabójcze książki zbadać i zaprezentować odkrycia swe w blogowej formie.

zabójcze książki śpiąca królewna

Czytaj dalej

Kulturowa inicjacja, czyli „Wspomnij Phlebasa” Iaina Banksa

Iaina M. Banksa odkryłem w ramach regularnych poszukiwań allegrowo-lumpeksowych. Co prawda przeglądanie ponad stu stron aukcji po pięćdziesiąt książek każda bywa czasochłonne, ale za sprawą różnorodności i okazji swój urok ma. Zwłaszcza, że napotkawszy ciekawie zapowiadający się okaz, można szybko go sprawdzić w sieci. Tak też, pięć lat temu trafiłem na The Algebraist, który spodobał mi się na tyle, że niedawno w oryginale nabyłem Wspomnij Phlebasa, czyli pierwszy tom serii Kultura.

Wspomnij Phlebasa

Czytaj dalej

Strona 1 z 82

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén