"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Miesiąc: luty 2026

Z Archiwum Q, czyli „Marsjanin” Andy’ego Weira

Jeden z największych sukcesów wydawniczych ostatnich lat. Powieść wydawana w częściach na blogu, przez długi czas dostępna bezpłatnie. Nadchodząca ekranizacja reżyserowana przez Ridleya Scotta z Mattem Damonem w roli głównej. Książka, która w pewnej mierze mogła uratować NASA. Osiągnięcia dzieła Andy’ego Weira można by wymieniać jeszcze długo, ale nie to jest celem recenzji. Pora więc skupić się na samej literaturze — oto Marsjanin.

marsjanin okładka

Serenada czarnego psa, czyli „Upadek Lewiatana” Jamesa S.A. Coreya

Czasem i w czytelniczym życiu przychodzi taki moment, że bardzo chcę się, by Anna Jantar (tudzież Andrzej Mogielnicki) nie miała racji. Niestety, nawet najlepsi autorzy i autorki nie mogą ciągnąć serii w nieskończoność (choć niektórzy próbowali) — zresztą szybko pewnie obróciłoby się to przeciwko wszystkim. Stać się musiało więc nieuchronne: to, co Przebudzenie Lewiatana rozpoczęło, zakończy Upadek Lewiatana.

upadek lewiatana

Dynamiczne odwrócenie dynamiki, czyli „Batman. Biały Rycerz” Seana Gordona Murphy’ego

Jednym z celów nadrzędnych dla włodarzy popkulturowych — zwłaszcza tych najbardziej komercyjnych — jest stworzenie międzynarodowej, rozlazłej franczyzy. Filmy, animacje, komiksy, gry… Agresywny kapitalizm doprowadza jednak najczęściej do remiksozy, sequelozy i innych przypadłości. Jednak czai się tu niesamowity potencjał: na przełamywanie schematów, odwrócenie ról i inne subwersje. Batman. Biały Rycerz to bardzo dobry przykład na to, co może się zdarzyć, gdy swobodę taką dostanie ktoś z dobrym pomysłem.

biały rycerz

Z Archiwum Q, czyli „Drozdy. Dotyk przeznaczenia” Chucka Wendiga

Od Augustyna z Hippony, przez protestantów, aż po wytwory kultury popularnej, takie jak film Oszukać przeznaczenie – predestynacja to motyw, który pojawia się w filozofii i sztuce od wielu wieków. Nie stroni od niego zwłaszcza literatura fantastyczna, w której mnóstwo jest przepowiedni oraz proroctw. Rzadko jednak przeznaczenie staje się motywem centralnym i jest traktowane tak bezpośrednio. W dodatku tu z przeznaczenie mierzy się wulgarna antybohaterka. Zapowiada się ekscytująco, sprawdźmy więc, czy Drozdy. Dotyk przeznaczenia taka jest rzeczywiście.

drozdy dotyk okładka

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén