"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Recenzje Strona 81 z 101

Męska eksplikacja, czyli „Mężczyźni objaśniają mi świat” Rebecci Solnit

Feminizm. Feminizm. Feminizm. Jeszcze tu jesteście? Świetnie. W sieci jest to temat wyjątkowo grząski, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby blog miał mi nagle wybuchnąć. Przecież pisałem już na blogu o feminizmie w kontekście teorii literatury, nierówności wydawniczych, a ostatnio gościły tu dość feministyczne Córki Wawelu. Gdy do mych zapatrywań dołożyć bieżący klimat polityczny w Polsce, trudno oprzeć się pokusie sięgnięcia po wydany właśnie przez Karakter zbiór artykułów Rebecci Solnit, Mężczyźni objaśniają mi świat.

solnik okładka

O sile umysłu i struktury, czyli „Ciemny las” Liu Cixina

Pisanie o kolejnych częściach serii w krótkich odstępach od siebie bywa problematyczne. Z jednej strony ułatwia porównania, ale z drugiej zdecydowanie utrudnia pisanie wstępów i przymusza to tworzenia takich autotematycznych elukubracji. O Problemie trzech ciał Liu Cixina pisałem niemal równe pół roku temu, ale Rebis sprężył się i prędko posłał w ręce czytelników tom drugi, Ciemny Las. Pierwszy tom trylogii Wspomnienie o przeszłości Ziemi miał swe wady, ale ogólne wrażenie było bardzo pozytywne. Jak będzie tym razem?

ciemny las okładka

Gra miejskich paciorków, czyli „Różaniec” Rafała Kosika

Większość czytelników musi sobie radzić z nieprzyjemnym uczuciem niedostatku. Niedostatki bywają różne, wewnętrzne i zewnętrzne. Brak czasu na czytanie, za mało czasu poświęcane na czytanie, brak kolejnego tomu ukochanej sagi po polsku lub w ogóle, brak danej książki nawet w antykwariatach, brak kontroli jakości w wydawnictwach. Trudno jest się pogodzić z tym, że wszystkich braków nigdy się nie spełni, ale też nie należy o nich do końca zapominać. Wydany niedawno Różaniec pozwala mi uzupełnić inny z ważnych braków: brak Rafała Kosika na liście powieści przeze mnie przeczytanych.

różaniec okładka

Więcej historii, mniej powieści, czyli „Córki Wawelu” Anny Brzezińskiej

Muszę się przyznać do rzeczy wysoce wstydliwej: nie czytałem żadnej książki Anny Brzezińskiej. Słyszałem chyba sam pozytywne opinie, ale zabrakło okazji i determinacji, by sprawdzić je samodzielnie. Ucieszyłem się więc niezwykle na wieść o rychłym wydaniu Córek Wawelu i przeczytawszy zapowiedź zacząłem spodziewać się powieści historycznej co się zowie. Zapewne w najbliższym czasie przeczytanie wiele takich wyznać, ale i ja napisać muszę, że dałem się zwieść. Nie wiem, na ile to wina mych oczekiwań, a na ile nieco zbyt ogólnikowych tekstów promocyjnych, ale koniec końców zwiedzenie nie skończyło się zawodem. Wręcz przeciwnie.

córki wawelu

Życie, śmierć i opowieść, czyli „Ken Follett Filary ziemi”

Na blogu wspominam o tym raczej rzadko, ale komputerowym graczem jestem od dawien dawna. Od Commodore C64 przez GameBoya i granie na Amigach i pierwszych PC u kolegów, aż po własnego, cudnego Pentiuma. Pamiętam zachwyty nad oryginalnym wydaniem Baldur’s Gate z mapą, książką i wielkim pudełkiem – mój pierwszy oryginał. Wiele, wiele godzin spędzonych nad Diablo II czy w Morrowindzie. Niezrównana opowieść z Bezimiennym, komiczne ambicje Guybrusha czy zwiedzenie Azeroth. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać, i wymieniać. Ostatnio jednak czasu na granie jest malutko, więc zostały krótkie chwile i Hearthstone na smartfonie. Nieco zdziwiłem się więc mailem od wydawnictwa Techland. Poczytałem jednak nieco więcej o i po chwili zwątpienia zdecydowałem się na ten skok w bok na Filary ziemi.

filary okładka

Strona 81 z 101

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén