"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Wyliczanki

Aneks do poradnika, czyli mole w literaturze

Jako, że humorystyczny wpis poradnikowy spotkał się z pozytywnym odzewem, a ja sam aktualnie jestem zanurzony problematyce czytelnictwa w Szwecji i w Polsce (Szwecja czyta. Polska czyta), postanowiłem stworzyć swoiste uzupełnienie. Profesjonalne podejście do identyfikacji moli wymaga bowiem sięgnięcia po odpowiednią literaturę. W poprzednim wpisie z serii nie podzieliłem się pewnym faktem – pisarze to też mole, tylko że bardziej! Czasem w ich powieściach widać tego ślady, a czasem idą na całego. Oto najlepsze, w mej skromnej opinii, książki z tej drugiej kategorii.

SplitShire-6139

Jak rozpoznać mola — poradnik praktyczny

… czyli jak poznać, że wpuściło się do domu/życia/kręgu znajomych mola książkowego. Czytelnictwo swoi w Polsce na niskim poziomie, nie można jednak lekceważyć zagrożenia, jakim niewątpliwie są mole książkowe. Oczytani, szczycący się bogatym słownictwem i szerszymi horyzontami bywalcy wielu światów — ciężko o cięższe przypadki monomanii. Na początek trzeba zaznaczyć – moloza książkowa jest przypadłością niezbywalnie nieuleczalną. Kto raz w ten zgubny nałóg wpadnie, ten już z niego nie wypadnie. Marność nad marnościami i wszędzie książki.

uwaga4

Świetne pięknego początki

Na studiach filololologicznych Qbuś uczęszczał na zajęcia z pisania. Nie były to jakieś szczególnie ekscytujące ćwiczenia, gdyż nauczano na nich pisania wysoce schematycznych akademickich form anglosaskich, ale często wracał temat tzw. opening sentence. Pierwsze zdanie powinno przykuć uwagę czytelnika i wprowadzić go w temat. W przypadku prozy wygląda to nieco inaczej, ale pierwsze akapity też są dla odbiorcy ważne. Pierwsze zdanie dość rzadko zapada w pamięć, ale zdarzają się wspaniałe wyjątki.opening1

Strona 14 z 14

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén