Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Ponad czasem, czyli „Czarodziejska góra” Tomasza Manna

Wydaje mi się, że wielu czytelników ma książkę. Taki tytuł, który już dawno postanowili przeczytać, ale z przeróżnych względów nie mogą się za niego zabrać. Bywa to opasła kniga, więc czas musi być odpowiedni. Bywa to powszechnie poważane dzieło, więc podchodzi się z pewną dozą ostrożności. Może ich być nawet wiele, ale przeważnie jest ta jedna, która się wyróżnia i mocniej kłuje czytelnicze sumienie. Dla mnie taką książką była Czarodziejska góra Tomasza Manna. Zawziąłem się na przeczytanie tak dawno temu, że nie pamiętam nawet powodu. Jednak dopiero teraz, za sprawą lokalnej biblioteki i niemal miesiąca czytania, mogę uznać to postanowienie za wypełnione, a Was uraczyć moimi przemyśleniami po lekturze.

czarodziejska okładka

Losy punktów przestrzeni fizycznej, czyli eleWator 2/2017 „Adam Wiśniewski-Snerg”

Oto tydzień powrotów – dwa dni temu wróciłem do tematyki krytyczno-literackiej, a teraz nadeszła pora na kontynuację poszukiwań czasopiśmiennych. Regularność co prawda spadła, ale projektu porzucać nie mam zamiaru. A za dowód pożyteczności pożeraczozwrotnej tej serii wpisów jest to, że jestem w trakcie lektury Tekstów Drugich o nowej humanistyce, a na pewno zakupię ten poświęcony badaniu gier oraz Kulturę współczesną poświęconą kulturowym obliczom wojny. Bez blogowych wpisów pewnie po nie bym nie sięgnął. Tak samo pewnie sięgnąłbym po eleWator i to mimo, że natrafiłem na numer poświęcony Adamowi Wiśniewiskemu-Snergowi.

elewator okładka

Najstraszniej jest w domu, czyli o koncepcji niesamowitości

Od ostatniego wpisu obracającego się wokół teorii literatury minęły już ponad trzy miesiące. Od czasu napisania pracy licencjackiej przez Pożeracza minęło już lat ponad jedenaście. By domknąć okres blogowego zaniedbania powrócę do podstawy rzeczonego wywodu akademickiego, który zatytułowany był Different uses of the uncanny in Ambrose Bierce’s short stories. Od pewnego czasu zbierałem się do powrotu do teoretycznej tematyki, ale natłok czasowo-recenzyjny i brak zdecydowania ciągle mi wadziły. Jednak zbieg strachowo-horrorzastego października i Pyzy dwukrotnie piszącej o opowiadaniach Bierce’a doprowadził do ukonstytuowania się wpisu.

ex machina uncanny

Potrzebne jest jeszcze coś, czyli wywiad z Anną Kańtoch

Dociekliwi i przekorni czytelnicy niniejszego bloga mogli do niedawna doświadczać pewnego dysonansu. Otóż jako osoba poruszająca tematy okołofeministyczne w kontekście literackim, a jednocześnie regularnie przeprowadzającą wywiady, jak dotąd nie rozmówiłem się jeszcze z żadną pisarką. Złożyły się na to dwie kwestie – me dopiero ostatnio częściowo nadrobione zaległości w polskiej fantastyce pisanej przez kobiety oraz zasada interlokowanie dopiero po przeczytaniu czegoś danego autora czy też autorki. Rozprawę ze wspomnianą dychotomią zaczynam z przytupem, rozmową z Anna Kańtoch.

kańtoch foto

fot. Sławomir Okrzesik

Książkowe wielogłosy, czyli subiektywny przegląd podcastów

Praca tłumacza ma to do siebie, że wymaga skupienia. Wydawać by się mogło, że idealnym towarzyszem skupienia jest cisza. Jednak nie dla mnie. Od ponad 10 lat pracy zawodowo-biurowej ciągle słucham czegoś w tle. Przez pewien czas była to niemal wyłącznie muzyka, miałem szalony okres z Rainy Mood, a teraz głównie słucham sobie różnych kanałów na YouTube. O dziwo, te ostatnie powiązane są głównie z grami, jest nawet kilka filmowych (polecam zwłaszcza świetne, choć ostatnio nieaktywne Every Frame a Painting). A gdzie książki? Też zaczęło mnie to zastanawiać, więc postanowiłem się wziąć za siebie.

mikrofon

Strona 103 z 151

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén