Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Więcej wojny niż gwiazd, czyli „Star Wars. Dług życia” Chucka Wendiga

Zaiste bardzo wiele Mocy potrzeba, by nie zacząć wpisu poświęconemu czemukolwiek związanemu ze Star Wars od jakiejś wariacji „Dawno temu w…” albo też nie zabawić się w składniowego Yodę. Unikając tej pułapki, stwierdzę więc po prostu: nieco ponad rok temu recenzowałem całkiem pozytywnie pierwszą część trylogii Chucka Wendiga. Opowieść o tym, co działo się bezpośrednio po zniszczeniu drugiej Gwiazdy Śmierci wypadła dynamicznie, a nowe postaci ciekawie. Czytelnicza pomroczność jasna sprawiła zaś, że niemal przegapiłem premierę tomu drugiego. Co się odwlecze, to nie uciecze – przekonajmy się, czy kontynuacja wypada równie dobrze. Oto Dług życia.

dług życia okładka

Korpokracje alternatywne, czyli o fantastycznych korpowizjach

Mordor z Domaniewskiej. Nieludzka maszyna wysysająca z ludzi ostatki kreatywności. Siedlisko plotek, zdrady i lizusostwa. Hodowla szczurów gotowych stanąć do wyścigu. Siła rządząca światem z cienia. Korporacja. Powszechne rozumienie tego słowa dawno oderwało się od jego słownikowej i historycznej definicji, to i tak pozostaje to słowo klucz. Choć sam uważam, że w aspekcie szaro-pracowniczym i globalnym większość tego strachu ma wielkie oczy, to mam słabość do przeróżnych obrazów korporacji w literaturze science-fiction. Postanowiłem więc resuscytować dawno tu nie widziany wpis przeglądowy i przedstawić w nim najciekawsze wizje korpoprzyszłości.

Polityczne emocje, czyli „Cień w środku lata” Daniela Abrahama

Przy okazji recenzji Przebudzenia Lewiatana wspominałem społecznościowo o seriach napoczętych przez polskich wydawców. Daniel Abraham na wyjątkowego pecha do takowych perypetii. Oprócz wspomnianej space opery, ma na koncie jeszcze Smoczą drogę oraz Cień w środku lata. Tę pierwszą czytałem czas jakiś temu, a ta druga czekała w odmętach stosu odłożonych na później. Po chwili refleksji uznałem, że trudno będzie o lepszy moment, by po nią sięgnąć.

cień w środku lata

Co tam Panie w krytyce, czyli o teorii literackiej stanie obecnym

Po tygodniu wytchnienia z fantastycznie naukową rozrywką przyszła pora na domknięcie serii wpisów teoriom literatury poświęconym. Nie wiem, czy ktokolwiek na ten wpis czeka, ale słów na wiatr rzucać nie przywykłem, więc oto i jest. Możecie jednak odetchnąć z ulgą – wiele wskazuje na to, że będzie to ostatni wpis w tej tematyce. Na pewno na pewien czas. Zapewne gdzieś po drodze coś mnie natknie lub zainspiruje, ale ten wpis serii aktualnej zwieńczeniem jest.

Szkoła ateńska / Rafael Santi, 1509-1511

Fokus idealista i jego świat, czyli „Hel 3” Jarosława Grzędowicza

Pan Lodowego Ogrodu to rodzima seria fantastyczna, która popularnością ustępuje chyba tylko Wiedźminowi. Pamiętam masowe wyczekiwanie na ostatni tom i nerwy towarzyszące przekładaniu daty jego premiery. I tu należy poczynić pewne zastrzeżenia: ekscytacja ta nie była moim udziałem. O ile bardzo mi się podobały opowiadania Grzędowicza, to w przypadku przygód Vuko entuzjazm opadł prędko po pierwszym tomie. Do Hel 3 podchodziłem więc z heterogeniczną mieszaniną nadziei i niepokoju.

hel 3 okładka

Strona 117 z 153

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén