"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: fantasy Strona 1 z 4

Sandersonowanie bez cukru, czyli „Wiatr i Prawda” Brandona Sandersona

Ponoć fanów Brandon Sandersona zwie się Sanderfanami. Może to i lepiej, że nie do końca zasługuję sobie na to miano… W końcu Wiatr i Prawda ukazała się pod koniec 2024, a ja przeczytałem ją dopiero niedawno. Choć z drugiej strony mam zamiar wsiąknąć w inne zakątki Cosmere. Tak w zasadzie to nie do końca wiem, dokąd zmierzam w tym wstępie, więc po prostu do sedna przejdę.

wiatr i prawda

Asystent i śledcza, czyli „Zatruty kielich” Roberta Jacksona Bennetta

No i znowu dałem się zinfluensować. Catus Geekus udzielająca się książkowo na Instagramie i w podcaście Czytu Czytu od pewnego czasu i z nawrotami zachwycała się pewnym detektywistycznym fantasy. Sprawdziwszy i inne opinie oraz przypadkiem natrafiwszy na promocję w czytnikowym sklepie, postanowiłem dać Robertowi Jacksonowi Bennettowi szansę. Tak oto Zatruty kielich wychylony został.

zatruty kielich

Alegancki aliaż, czyli „Stop prawa” Brandona Sandersona

Pożeracz bywa nieświadomym ignorantem lub też zwyczajnie ma sklerozę. Na wakacyjny wypad do stolicy Albionu zabrałem ze sobą czytnik, na którym to czekał sobie grzecznie od dawna anglojęzyczny Stop prawa. Gdy skończyłem czytać poprzednią książkę, padło w końcu na tę i jakoś zupełnie nie byłem świadom (lub wyparłem) tego, że to początek drugiej trylogii w serii. Okazało się jednak, że ma indolencja zbytnio mi nie zaszkodziła.

stop prawa okładka

Tropiąc tropy i topiąc toposy, czyli „Ostatnie życzenie” Andrzeja Sapkowskiego

Na powrót czytelniczy trzeba sobie zasłużyć. Nie licząc póki jednego przypadku nawrotu omyłkowego, taki powtórki wynikają z dwóch niekoniecznie zbieżnych czynników: uwielbienia i ciekawości. Tego pierwszego tłumaczyć raczej nie trzeba, ale to dociekliwość dotyczy chęci sprawdzenia swego odbioru po latach. Ostatnie życzenie w moim przypadku podpada pod obie kategorie — zachwyciło lata temu, ale nadeszła pora na Polar repetę.

ostatnie życzenie

Kung-fulness, czyli „Into the Riverlands” Nghi Vo

Ludzi mózg to organ niesamowity pod wieloma względami. Jedną z jego wspaniałych… i do ludzkiego przetrwania przydatnych umiejętności jest rozpoznawanie wzorców i jednocześnie odstępstw od nich. Co było dla mnie nieco zaskakujące, ponoć sztuczna inteligencja ma tu niemało do nadrobienia. Po co w ogóle to piszę? Otóż cały ten nieco dziwny wstęp ma służyć tylko temu, że oto natknąłem się na drugi przypadek trzeciego tomu wieloczęściowej serii nowelek, który nie do końca do gustu mi przypadł… ale tylko z początku. Poniżej postaram się odstąpić do trajkotania i pokazać, jak to z Into the Riverlands było.

into the riverlands

Strona 1 z 4

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén