"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: komiks amerykański Strona 1 z 2

Metamorfoza w mrok, czyli „Batman. Rok Pierwszy” Franka Millera i Davida Mazzucchelliego

Za czasów pięknych i minionych, gdy co tydzień lub dwa w kiosku nabyć można było (przy odrobinie szczęścia i nadmiarze kieszonkowego) komiksy superbohaterskie od TM-Semic, to Spiderman był moim ulubieńcem. Sentyment pozostał (bardzo lubię na przykład filmy z Tomem Hollandem), ale jeśli chodzi o obrazkowe historie, to Batman oferuje (póki co) więcej. Zaś Batman. Rok Pierwszy to kolejny rarytas od Franka Millera i Davida Mazzucchelliego.

batman rok pierwszy okładka

Edukacja zobraz(k)owana, czyli „Zrozumieć komiks” Scotta McClouda

Nie przepadam za marudzeniem — wyznaję zasadę „albo coś z tym zrób, albo nie zrzędź”. Osoby czytające niniejszego bloga, a konkretnie recenzje komiksowe mogły zauważyć me własne zwracanie uwagi na me powieściowo-graficzne nieobycie. Zmienia to się stopniowo za sprawą kolejnych lektur, ale postanowiłem wspomóc ten proces ciut bardziej bezpośrednio. Zrozumieć komiks Scotta McClouda wydawało się świetnym na to sposobem.

zrozumieć komiks

Dynamiczne odwrócenie dynamiki, czyli „Batman. Biały Rycerz” Seana Gordona Murphy’ego

Jednym z celów nadrzędnych dla włodarzy popkulturowych — zwłaszcza tych najbardziej komercyjnych — jest stworzenie międzynarodowej, rozlazłej franczyzy. Filmy, animacje, komiksy, gry… Agresywny kapitalizm doprowadza jednak najczęściej do remiksozy, sequelozy i innych przypadłości. Jednak czai się tu niesamowity potencjał: na przełamywanie schematów, odwrócenie ról i inne subwersje. Batman. Biały Rycerz to bardzo dobry przykład na to, co może się zdarzyć, gdy swobodę taką dostanie ktoś z dobrym pomysłem.

biały rycerz

Znękanie, czyli „Sabrina” Nicka Drnaso

Jak dobrze wiedzą wszystkie osoby regularnie tu zaglądające, powieści graficzne czy też komiksy recenzuję niezbyt często. Jednak ta rzadka obecność nie oznacza wcale tego, że ten gatunek darzę mniejszą sympatią lub zachwytów we mnie nie wywołuje. Doskonałym przykładem na to jest me zeszłoroczne spotkanie z Nickiem Drnaso oraz szybki jego powrót na blogowe łamy. W dodatku stało się to z pożytkiem szerszym, gdyż Sabrina trafiła do mnie z allegrowych aukcji WOŚP.

sabrina kultura gniewu

 

Punkty zwrotne, czyli „Batman: Powrót Mrocznego Rycerza” Franka Millera

W zamierzchłych czasach recenzowałem na tym blogu początki Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, a we wstępie do pierwszego tekstu wspomniałem o swych przygodach z wydawnictwem TM-Semic. Jednak, podobnie jak i dziś, superbohaterski świat dwudzielnym jest – prócz Marvela, jest i DC Comics. To właśnie w tej drugiej grupie znaleźć można tego, który najbardziej z pierwszoplanowych się wyróżnia, nie mutanta, nie obcego, nie obdarzonego magicznymi mocami, a (nie)zwykłego człowieka. Batman, mściciel z Gotham, pod tym kątem jest wyjątkowy, a Powrót Mrocznego Rycerza to jeden z ważniejszych komiksów w historii tej postaci.

Batman: Powrót Mrocznego Rycerza

Strona 1 z 2

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén