"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: prószyński i s-ka Strona 1 z 2

Proste koszmary egzystencjalne, czyli „Jesteśmy snem” Ursuli K. Le Guin

Osoby spostrzegawcze lub też wytrenowane w dostrzeganiu wzorców mogą — po rzucie patrzałką na widoczną poniżej okładkę — doszukać się pewnego podobieństwa. Wątpliwości wszelkie więc rozwiewam: Jesteśmy snem pochodzi z tego samego rzutu przygarniętego. Nie tylko zresztą staroszkolność okładek w schemat się wpisuje, gdyż po jednym z ulubionych pisarzy wybrałem powieść jednej z ulubionych pisarek. Czy i we wrażeniach nastąpią powtórzenia? Pozostaje tylko sprawdzić w akapitach niżej widocznych.

jesteśmy snem

Wieczorki z królową nauk, czyli „Oswajanie nieskończoności” Iana Stewarta

Odkrywanie kolejnych autorek czy też autorów odbywa się czasem w sposób organiczny, czego doskonałym przykładem w moim przypadku jest Ian Stewart. Wielkim i wieloletnim miłośnikiem prozy (i osoby) Terry’ego Prattcheta jestem, a w dodatku i stworzeniem wysoce ciekawskim, więc z miłą chęcią sięgnąłem swego czasu po Naukę Świata Dysku. Już po lekturze pierwszej części lat temu (za) wiele postanowiłem zainteresować się dorobkiem matematyczno-popularnym członka Royal Society. Zajęło to co prawda lat ponad dwadzieścia, ale w końcu się udało. Oto więc Oswajanie nieskończoności.

taming the infinite

Z Archiwum Q, czyli „Kocham Cię, Lilith” Radka Raka

Radosław Rak, miłośnik Schulza i Beskidu Niskiego, to powieściowy debiutant nieznany szerszemu gronu odbiorców. Jest jednak autorem kilku opowiadań w duchu realizmu magicznego, którymi potrafił przekonać do siebie czytelników. Stały one bowiem na wysokim poziomie nie tylko pod względem językowym, ale i opowiadane w nich historie były bogate w znaczenia i podteksty. Osadzona na Lubelszczyźnie Kocham Cię, Lilith pokazuje, że autor całkiem nieźle poradził sobie z dłuższą formą literacką, ale nie obeszło się bez zgrzytów.

kocham Cie lilith

Kryminał niesknocony, czyli „Na glinianych nogach” Terry’ego Pratchetta

Za sprawą wspominanych już obsuw w kontinuum czaso-przestrzennym trzecia część Wielkiego Pożeraczowego Pratchetta Ponownego Czytania ukazuje się mocno ponad rok po części drugiej. Tłumaczenia te tak naprawdę niepotrzebnymi są, bo ani to nowość, ani pośpiech nie był tu ni wskazany, ni konieczny. Przypuszczam też, że te me poniższe elukubracje poświęcone Na glinianych nogach przeczytają głównie osoby z twórczości sir Terry’ego Pratchetta zaznajomione.

na glinianych nogach pratchett

Ten z butami, czyli „Zbrojni” Terry’ego Pratchetta

Oto nadeszła chwila wiekopomna, niech zabrzmią werble. Oto bowiem składam przed Wami część drugą Wielkiego Pożeraczowego Pratchetta Ponownego Czytania. Słabość do (pod)serii ułatwiła mi czy wręcz oczywistym uczyniła wybór kolejnego punktu WPPPC. Zacząłem od Straż! Straż! i nie było innej możliwości niż sięgnąć po kolejną część przygód Samuela Vimesa i jego podwładnych. Nadchodzą więc Zbrojni.

zbrojni okładka

Strona 1 z 2

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén