Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: neil gaiman

Bardzo ludzka (prawie) apokalipsa, czyli „Dobry omen” Neila Gaimana i Terry’ego Pratchetta

Historię tę przywoływałem już w miejscach kilku, ale na samym blogu chyba nie. Zresztą przytoczyłbym ją tak czy tak. Otóż, Pożeracz Pożeraczem stał się w znacznej mierze za sprawą Terry’ego Pratchetta i jego Świata Dysku. Będąc więc młodym pratchettowskim obsesjonatem, nie mogłem nie sięgnąć po Dobry omen w bibliotece napotkany. Niestety, książka nie spodobała mi się zbytnio, więc postanowiłem za wszystko obwinić pana Gaimana. Jako człowiek konsekwentny w swym obrażeniu wytrwałem długo bardzo. Teraz jednak, jako Pożeracz (chyba) mądrzejszy i (na pewno) starszy, wykorzystałem pracowy klub książkowy by podejście poczynić powtórne.

dobry omen

Czytaj dalej

Smutno i równo, czyli „Nowa Fantastyka 07/19”

Nowa Fantastyka nie ma szczęścia do mego bloga. Nie dość, że zacząłem od numeru z hołdem dla Ursuli K. Le Guin, to bardzo prędko nieprawdą okazało się to, co pisałem we wstępie do tekstu o poprzednim numerze. Obiecywałem bowiem, że teksty będą pojawiały się co miesiąc. Względy pocztowo-praktyczne sprawiły, że dopiero nabycie czytnika daje szansę na urzeczywistnienie tegoż zapewnienia. Na razie jednak zapraszam do omówienia numeru lipcowego.

nowa fantastyka

Czytaj dalej

Kto, dla kogo i za co, czyli o napięciach na linii autor-czytelnicy

Odwiedzanie blogów i pisanie komentarzy bywa zajęciem nie tylko socjalizacyjnym, ale i inspirującym. Zdarzało się, że wpis na blogu wypączkowywał z dyskusji pod innym wpisem. Tym razem przyczynkiem do rozważań stał się ciąg asocjacyjny i szperanie zapoczątkowane komentarzem pod owczaną recenzją Nagłego pukania do drzwi Etgara Kereta. Wspomniany tam wpis Neila Gaimana poprowadził mnie na tory rozmyślań o związkach autorów z czytelnikami i napięciach w nich się rodzących.

linia3

Czytaj dalej

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén