"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Recenzje Strona 67 z 101

Austerowanie bez cukru, czyli dwugłos i „Trylogia nowojorska” Paula Austera

Gdyż czasem człowiek musi. Gdyż czasem o książce trzeba porozmawiać. Gdyż czasem można inaczej. Gdyż czasem postmodernizm można potraktować postmodernistycznie. Gdyż czasem nie wszystko jest tym, na co wygląda. Gdyż zawsze Trylogia nowojorska wspaniałą będzie. Gdyż zawsze Natalia z Kroniki Kota Nakręcacza interlokutorką wyborną będzie.

trylogia nowojorska

Nieukojone obawy, czyli „Niebo ze stali” Roberta M. Wegnera

Jedna z wpajanych mi kiedyś zasad recenzowania mówiła o konieczności porzucenia personalnych oczekiwań wobec dzieła. W końcu powinno być ono oceniane samo w sobie, a nie według tak subiektywnego, zewnętrznego kryterium. W dodatku każdy czytelnik może się po danej opowieści spodziewać się czegoś innego. Pewnym wyjątkiem są tu powieściowe cykle, w których to powiązania fabularne stają się źródłem takich założeń. Dwa pierwsze tomy cyklu Meekhańskiego oceniłem bardzo pozytywnie, ale – paradoksalnie – Niebo ze stali rozpoczynałem ze znacznymi obawami. Niestety, spełniły się one w znacznej mierze.

niebo ze stali

Możliwości niemożliwego, czyli „Tłumacz między innymi” Jerzego Jarniewicza

Nie będę się tu rozpisywał o swych tłumaczeniowych perypetiach czy też tęsknotach, gdyż poczyniłem to w poprzednim wpisie. W ramach drobnego uzupełnienia dodam jedynie, że me westchnienia krystalizują się także w formie zamiłowania do czytania o przekładzie. Pisałem już o zebranych wywiadach Adama Pluszki oraz o esejach Małgorzaty Łukasiewicz i gdy tylko Tłumacz między innymi wskoczył mi na horyzont zapowiedziowy, oczywistą stała się konieczność jego przeczytania. Oto zaś efekt konieczności tej wdrożenia.

tłumacz między innymi

Czułość neurotyczna, czyli „Pasujesz tu najlepiej” Mirandy July

I na co mi to całe recenzowanie? Po co czytać, pisać i się trudzić? Tylko człowiek sobie kłopotów przysparza i strapienia. Nie tak dawno wystarałem się, pisząc recenzję Pierwszego bandziora Mirandy July, a teraz w me ręce wpadł zbiór tej samej autorki, Pasujesz tu najlepiej, któremu w duchu i szaleństwie radosnym bardzo blisko do wspomnianej powieści. Stanąłem przed problemem napisania recenzji bez popadania w powtórzenia, lecz nie oparłem się porównaniom. Zechcecie sprawdzić, czy mi się udało?

pasujesz tu najlepiej

Witam i zapraszam na dno, czyli „Elementarz Polski dla Polaka i Polki z Polski” Bolesława Chromrego

Ten wpis zacznę od truizmem pachnącego stwierdzenie, że często plany swoje, a życie swoje. W (nie)postanowieniach dopiero co od egzemplarzy recenzenckich się odżegnywałem, a tu nie dość taki otrzymałem bez proszenia, to jeszcze z otwartymi kończynami go przywitałem. Rysunki Bolesława Chromrego przemykały mi nie raz i nie dwa razy przez media społecznościowe, ale bliższej znajomości z jego twórczością nie zaznałem. Jednak aktualny klimat polityczny i przeróżne irytacje okołokulturowe sprawiają, że Elementarz Polski dla Polaka i Polki z Polski trafił w pożeraczowy punkt (krytyczny).

elementarz polski

Strona 67 z 101

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén