Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Nawet na studiach można się czegoś nauczyć

Zaraz, mikroby i inne maleństwa zapisały już w historii wiele tragicznych stron. Teraz na dużo mniejszą skalę mieszają w mych planach. Przypałęta się taki i już pracuje się tydzień w domu, już nie czyta się w tramwaju i recenzje się opóźniają. Zamiast absorbować Waszą uwagę kolejną wyliczanka, postanowiłem zaprezentować nowy cykl. Seria ta jest wypadkową mego sentymentu do czasu studiów oraz sympatii do ciekawostek i dzielenia się nimi. Po części chcę też dać odpór wiecznym malkontentom, dla którym każdy przedmiot powinien mieć praktyczne zastosowanie, najlepiej do tego przekładalne na gotówkę. Choć takich spotkałem raczej na studiach zaocznych.

studia1

Pogadanka z Piotrusiem Panem, czyli książkowe dzieciństwo

Wspominałem tu już swego czasu, że w dziecięciem będąc nie byłem specjalnie zapalonym czytelnikiem. Byłem jednak uczniem sumiennym i grzecznym, więc lektury wszystkie czytałem. Oprócz tego jednak przez okres szkoły podstawowej miałem tylko pojedyncze rzuty na czytanie czegoś poza lekturami. W mola przepoczwarzyłem się dopiero w liceum. Na blogu zapanował teraz nieco nieformalnie czas Chłopców, więc pomyślałem, że to dobry moment na powrót do czytelniczego pacholęctwa. Innymi słowy: co podobało się małemu Qbusiowi.

maluch1 dzieciństwo

Korzyści z komplikacji, czyli konkurs z Chłopcami 4

Melduję uroczyście i z radością, że udało mi się nawiązać współpracę z Wydawnictwem SQN, dzięki której otrzymałem do recenzji egzemplarz książki Chłopcy 4. Największa z przygód Jakuba Ćwieka. Jednak dzięki i z powodu niefrasobliwości kurierów otrzymałem też drugi egzemplarz. Po omówieniu kwestii z przedstawicielem wydawnictwa postanowiłem rozwiązać ten nadmiar poprzez konkurs.chlopcy4

Zabiorę Cię właśnie tam, czyli miejsca nieodłącznie literackie

Film ma tę przewagę nad książką, że dużo łatwiej przychodzi mu zawłaszczanie sobie miejsc. Literatura dużo skuteczniej pobudza wyobraźnię, zmuszając ją do wytężonej pracy, ale film ma uproszczony dostęp do widza. Myślałem, że z łatwością wymienię tu kilka miejsc nieodłącznie kojarzonych z dziesiątą muzą, ale wcale nie jest tak łatwo. Znane miejsca są raczej zgrywane przez filmy, a nie upamiętniane. W dodatku odkryć można kilka smaczków, jak na przykład Quality Cafe z Los Angeles, która gra kawiarnię/jadłodajnię w niezliczonej ilości filmów. A jak jest z książkami?

dub2-610x282

A to Ci psikus, czyli ciekawostki z żywotów

Ze mnie jest osobnik wybitnie ciekawski, ale jakoś do biografii mnie specjalnie nie ciągnęło. Jeśli chodzi o pisarzy, to czytałem chyba tylko biografię Hermanna Hessego. Ani sztuki więcej. Nie wiem, czy to wynika z tego, że wolę oddzielać autora od dzieła, czy po prostu biografie to nie moja para kaloszy, ale po prostu mi z nimi nie po drodze. Mam jednak słabość do ciekawostek, smaczków i innych imponderabilii. Dziś więc prezentuje subiektywny zbiór ciekawostek ze świata literatury.

ciekaw2

Strona 147 z 153

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén