Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: expanse Page 1 of 2

Zaskakująca intensywność, czyli „Gry Nemezis” Jamesa S.A. Coreya

W iście tasiemcowych seriach – choć raczej nie książkowych – funkcjonuje coś zwanego „filler episode”. Takie wypełniaczowe odcinki najczęściej służą za przerywnik po zwieńczeniu jakiegoś wątku albo wytchnienie w jego trakcie. Nie ma tu ruchu na głównej osi fabuły, nie ma za bardzo rozwoju postaci, bywa raczej spokojnie i często z humorem. Czemu wspominam o tym tutaj? Gdyż Gry Nemezis na początku zapowiadają się właśnie na taki tom przejściowy. Jednak szybko okazuje się, że wrażenie to było mylące, bardzo mylące.

gry nemezis okładka orbit

Czytaj dalej

Innoplanterna rozgrzewka, czyli „Gorączka Ciboli” Jamesa S.A. Coreya

Do niedopuszczalnych, haniebnych wręcz zaniedbań doszło. Pogodziłem się już z faktem, że MAG wespół w zespół z tłumaczem Markiem Pawelcem wyprzedzili mnie w oryginalne czytającego. Jednak teraz zawaliłem własną tradycję i harmonogram czytania Ekspansji opóźnił się o niemal dwa miesiące. To wszystko dworowanie oczywiście, służące głównie temu, by podlinkować recenzję części poprzedniej. Nie kombinuję już… oto Gorączka Ciboli.

gorączka ciboli

Czytaj dalej

W otchłanie nieznane, czyli „Wrota Abaddona” Jamesa S.A. Coreya

Jakże miło czasem zostać w tyle. Recenzję pierwszego tomu Ekspansji kończyłem lamentem nad porzuceniem serii przez Fabrykę Słów, a tekst o drugiej pochwałą dla MAGa za dynamiczne przejęcie. Tempo tłumaczeniowe podtrzymane zostało i teraz Dark Crayona okładkami zdobione dostępne są już tomy cztery. Ja zaś bez pośpiechu przeczytałem Wrota Abaddona i wrażeniami niniejszym się dzielę.

wrota abaddona

Czytaj dalej

Prawo serii czy prawo dżungli, czyli serie i ich (nie)kupowanie

Osoby regularnie odwiedzające bloga mego wiedzą, że mam słabość do dorzucania swych groszy (niekoniecznie) trzech do aktualnych dyskusji. Jednocześnie osoby blogosferę książkową od dawna nawiedzające doskonale zdają sobie sprawę z tego, że wszystko już było, a dyskusje toczą się ciągle te same. Przez pewien czas mieliście ode mnie spokój w tym zakresie, ale wytchnienia przyszedł kres. Tym razem padło na serie wydawnicze i ostatnio przebudzoną dyskusję o problemach związanych z ich wydawaniem.

serie

Czytaj dalej

Polityczne potworności, czyli „Caliban’s War” Jamesa S.A. Coreya

Jestem z siebie dumny: wytrzymałem ponad rok. Po zakończeniu lektury Przebudzenia lewiatana wiedziałem bowiem, że wpadłem. Ma słabość do długich serii książkowych została kolejny raz wykorzystana. James S.A. Corey bez skrupułów stworzyli świetne, pełne akcji i ciekawych postaci otwarcie cyklu science-fiction. Tamtą recenzję kończyłem (niezbyt) dramatycznym zapytaniem do Fabryki Słów o powody niewydania tomu drugiego. Niedługo później zaś okazało się, że serię przejęło wydawnictwo MAG i nadzieja wróciła do galaktyki. Dziś zaś zdaję relację ze sprawdzania, czy Wojna Kalibana (samozwańcze, ale jedyne oczywiste tłumaczenie angielskiego tytułu) tak samo skutecznie podtrzymuje długoseryjny nałóg.

corey caliban's okładka wojna kalibana

Czytaj dalej

Strona 1 z 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén