Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kulturalnie o sporcie, czyli „Kultura współczesna 01/2017”

Nie myślcie sobie, że dwa i pół miesiąca przerwy oznacza porzucenie przez Pożeracza czasopiśmiennych poszukiwań. Wybór i zakup kolejnego periodyku wraz z podczytywaniem pomiędzy innymi lektura wydłużył czas oczekiwania. Po pierwszych wojażach literackich skręciłem w stronę ogólnokulturową i kontynuuję ten skręt. Poprzednio omawiałem Czas kultury poświęcony teoriom spiskowym, a tym razem przedmiotem wpisu jest Kultura współczesna traktująca o kulturowych interpretacjach sportu. Sport z kulturą powiązania ma oczywiste, lecz są one rzadko rozpatrywane na sposób akademicki, więc połączenie to od razu przyciągnęło moją uwagę.

kultura współczesna 1/2017 okładka

Znak towarowy zastrzeżony, czyli „Rozpoznanie wzorca” Williama Gibsona

Neuromancer to jedna z tych powieści, które można bez obaw i przesady określić mianem kultowej. Jako punkt wejściowy cyberpunku, jeden z pionierów cyberprzestrzeni oraz zdobywca najważniejszych nagród światka science-fiction, dzieło Williama Gibsona odcisnęło swe piętno na (pop)kulturze. To futurystyczne odbicie klimatu lat 80-tych nie jest jednak łatwe w odbiorze, a im dalej w cykl tym trudności więcej. Jeśli ktoś chce zacząć przygodę z Gibsonem, dużo lepszym kandydatem jest Rozpoznanie wzorca, czyli pierwszy tom cyklu Blue Ant.

Kolejna cegła w czwartej ścianie, czyli o post/auto/meta w fikcji

W poprzednim wpisie napisałem, że niektóre z opowiadań zyskałyby na większej dawce autorskiej odwagi. Bardzo możliwe, że to stwierdzenie wynika z mej słabości do literackich eksperymentów i dziwactw. Bardzo lubię przysiąść do tradycyjnej powieści, ale nie ukrywam, że przedimki „post” i „meta” przyciągają mnie intensywnie. Lubię zabawy konwencją, wywracanie motywów na lewą stronę i mruganiem okiem do czytelnika. Takie praktyki wymagają od autora nie tylko odwagi, ale i umiejętności. Łatwo bowiem przeszarżować, a w dodatku grupa odbiorców jest zawężona. Postanowiłem więc podzielić się kilkoma ulubionymi przykładami z krainy metafikcji, autotematyzmu i postmodernizmu.

Mieszanka momentami boska, czyli antologia „Zabawa w boga”

Śląski Klub Fantastyki to jeden z najstarszych klubów fantastycznych w Polsce (istnieje od 1981 roku) i jeden z niewielu, którego regularne działania dostrzegam poza konwentami. Może to kwestia kręgów społecznościowych, ale aktywności odmówić im nie można. Aktualnie członkami klubu są między innymi: Jakub Ćwiek, Paulina Braiter-Ziemkiewicz, Piotr W. Cholewa, Anna Kańtoch i Michał Cholewa. Dwie ostatnie osoby są jednocześnie najbardziej rozpoznawalnymi członkami sekcji literackiej Logrus, która właśnie wydała pierwszą samodzielną antologię (były jeszcze około-konwentowe Smoki urojone). Trudno o lepszą okazję, by lepiej poznać członków tej sekcji i sprawdzić, kogo wypatrywać w przyszłości.

Ikea a stan czytelnictwa polskiego, czyli wywiad z Zacofanym w lekturze

Jeśli natraficie w komentarzach do jakiegoś wpisu wielopiętrową, długą dyskusję to wysoce prawdopodobne jest, że trafiliście właśnie na działalności pewnego Zacofanego czytelnika. Prawdopodobieństwo wzrasta wraz z długością interlokucji. Beznadziejnie zacofany w lekturze to jeden z blogów najdłużej obecnych w blogosferze, więc jego pan i władca wydał mi się idealnym kandydatem na pierwszy wywiad. Zwłaszcza że pierwszą facebookowa promocja padła na blog z tych młodszych. Zacofany zgodził się poświęcić mi nieco czasu, a Was zachęcam do spędzenia paru chwil w jego towarzystwie.

Strona 110 z 153

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén