Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Męska eksplikacja, czyli „Mężczyźni objaśniają mi świat” Rebecci Solnit

Feminizm. Feminizm. Feminizm. Jeszcze tu jesteście? Świetnie. W sieci jest to temat wyjątkowo grząski, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby blog miał mi nagle wybuchnąć. Przecież pisałem już na blogu o feminizmie w kontekście teorii literatury, nierówności wydawniczych, a ostatnio gościły tu dość feministyczne Córki Wawelu. Gdy do mych zapatrywań dołożyć bieżący klimat polityczny w Polsce, trudno oprzeć się pokusie sięgnięcia po wydany właśnie przez Karakter zbiór artykułów Rebecci Solnit, Mężczyźni objaśniają mi świat.

solnik okładka

Primus inter legens i co z tego wynikło, czyli barter i nietrafione argumenty

Raz na jakiś czas przez blogosferę przetacza się dyskusja, która dzieli, rozpala, zaognia i… przemija. Najczęściej dotyczy ona tematu, który przedyskutowany był już na wylot i w żadnym z przypadków nie doprowadziło to do żadnego trzęsienia ziemi. Pojawia się po prostu nowy bodziec i karuzela zaczyna się kręcić – a to raport o stanie czytelnictwa, a to Przewodas pociągnie z grubej rury, a to startuje portal CzytamPierwszy. A gdy kurz już opadnie przychodzi Pożeracz, dorzuca swoje trzy grosze i potem czyta w komentarzach, że temat był już wałkowany wielokrotnie. Pożeracz jednak trwa w przekonaniu, że miał coś od siebie do dodania, a potem niezrażony wypatruje następnego sztormu.

kasa misiu

O sile umysłu i struktury, czyli „Ciemny las” Liu Cixina

Pisanie o kolejnych częściach serii w krótkich odstępach od siebie bywa problematyczne. Z jednej strony ułatwia porównania, ale z drugiej zdecydowanie utrudnia pisanie wstępów i przymusza to tworzenia takich autotematycznych elukubracji. O Problemie trzech ciał Liu Cixina pisałem niemal równe pół roku temu, ale Rebis sprężył się i prędko posłał w ręce czytelników tom drugi, Ciemny Las. Pierwszy tom trylogii Wspomnienie o przeszłości Ziemi miał swe wady, ale ogólne wrażenie było bardzo pozytywne. Jak będzie tym razem?

ciemny las okładka

Rok po roku, czyli 2 urodziny bloga i konkurs

Przegapianie urodzin to chyba standard w blogosferze książkowej. Co jakiś czas natykam się albo na spóźnione wpisy albo też zdawkowe napomknięcia. Widać zaczytanie nie sprzyja precyzyjnemu mierzeniu upływu czasu lub też to kwestia podejścia do blogowania. Ja sam w zeszłym roku zupełnie pokręciłem miesiące, bo byłem święcie przekonany, że blog wystartował w październiku. Nie dość, że się spóźniłem, to jeszcze nie czułem, że mam wiele do przekazania po roku. W tym roku płatność za domenę posłużyła za skuteczne przypomnienie, więc czeka Was garść mych przemyśleń. No i konkurs okolicznościowy.

cake

Gra miejskich paciorków, czyli „Różaniec” Rafała Kosika

Większość czytelników musi sobie radzić z nieprzyjemnym uczuciem niedostatku. Niedostatki bywają różne, wewnętrzne i zewnętrzne. Brak czasu na czytanie, za mało czasu poświęcane na czytanie, brak kolejnego tomu ukochanej sagi po polsku lub w ogóle, brak danej książki nawet w antykwariatach, brak kontroli jakości w wydawnictwach. Trudno jest się pogodzić z tym, że wszystkich braków nigdy się nie spełni, ale też nie należy o nich do końca zapominać. Wydany niedawno Różaniec pozwala mi uzupełnić inny z ważnych braków: brak Rafała Kosika na liście powieści przeze mnie przeczytanych.

różaniec okładka

Strona 111 z 158

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén