"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Miesiąc: lipiec 2026

Kruchy wieniec sławy, czyli „Światło się mroczy” George’a R.R. Martina

Stare porzekadło głosi, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. A jako że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Wichry zimy pozostaną na wieki wiecznym niebycie nieukończonych powieści, to można spróbować czytelniczo skompletować resztę dorobku Martina. Okazję papierową zafundował mi Nordcon 2024, z którego to przywiozłem poniższe wydanie Światło się mroczy.

światło się mroczy

Weselne niespodzianki, czyli „The Brides of High Hill” Nghi Vo

Chciałem wstęp do tego wpisu zacząć od peanów na cześć fantastycznej swobody kreacyjnej. Czynnikiem wyzwalającym była gatunkowo-klimatyczna różnorodność cyklu, którego kolejną część poniżej recenzuję. Jednak szybko doszedłem do wniosku, że nawet przy gatunkach realistycznych podobną wielorakość osiągnąć można. Dość jednak teoretyczno-literackich, ogólnikowych rozważań – pora przekonać się, czym Nghi Vo i jej The Brides of High Hill mnie tak nastroiło.

brides of high hill

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén