Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Albion po wojnie, czyli współczesne rekomendacje zza kanału

Niedawno zdałem sobie sprawę z tego, że o ile me skrzywienie tłumaczeniowe wyszło już na wierzch na blogu, to me angielsko-filolologiczne korzenie są tu słabo reprezentowane. Przyznam szczerze i bez bicia, że czas studiów licencjackich wspominam bardzo miło i to nie tylko dzięki literaturze. Kiedyś napiszę pewnie o najlepszych opowiadaniach, postmodernistycznych perełkach i angielskiej klasyce. Dziś jednak poświęcę nieco czasu na swoje ulubione współczesne powieści rodem z Albionu.

albion0

Kultura, kradzież, książki, kontrowersje

Zakotłowało się w książkowo-kulturowym światku przez ostatnie kilka dni aż miło. Dnia czternastego marca roku pańskiego dwa tysiące szesnastego Biblioteka Narodowa opublikowała podstawowe wyniki badań czytelnictwa za rok 2015  i podniosło się larum. Facebooka zalało magiczno-tragiczne 37% i oraz lamenty, komentarze i obrazki z nim związane. Z czasem pojawiły się głosy bardziej wyważone, do których i ja chciałbym dołączyć.

nieczytanie0

Bolesny cud i niezbyt cudowny ból, czyli „Od urodzenia” Elisy Albert

Jeszcze nie tak dawno recenzowałem na blogu ciekawą, lecz kipiącą od mizoginii powieść Ewa jutra Villiersa de l’Isle-Adam. Los w osobie/podmiocie Wydawnictwa Kobiecego postanowił wyrównać ideologiczne szale i obdarzył mnie powieścią feministyczną co się zowie. W dodatku centralny temat Od urodzenia w literaturze pojawia się raczej pobocznie. Tematem tym są narodziny, ich otoczka oraz konsekwencje.

pouro1

Nieznane, a szkoda: trzy pisarki, których możecie nie znać

Początkowo nosiłem się z zamiarem napisania po prostu o swoich ulubionych pisarkach. Stwierdziłem jednak, że taka Margaret Atwood nie potrzebuje więcej rozgłosu. Nie żeby mój blog stanowił znaczący w jakikolwiek sposób głos w książkowo-kulturalnym światku. Tak czy tak – uznałem, że ciekawiej i bardziej pożytecznie będzie napisać o autorkach nieznanych, lecz zdecydowanie wartych poznania.

niekob0

W kraju manekinów Chrystus królem jest, czyli „Według łotra” Adama Wiśniewskiego-Snerga

Nie spodziewałbym się, że charytatywna wyprzedaż firmowa stanie się pierwszym krokiem na drodze do naprawy jednego z moich czytelniczych zaniedbań. Szlachetnopaczkowo-powiązany kiermasz sprawił bowiem, że zakupiłem „Według łotra” Adama Wiśniewskiego-Snerga, do którego przyciągnęła mnie okropna okładka. Nie dość, że przeznaczyłem parę złotych na szczytny cel, to jeszcze zyskałem bardzo ciekawą (jak się później okazało) powieść.

lotr0

Strona 141 z 155

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén