Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

It’s dangerous to go alone, czyli Pożeracz na Pyrkonie

Wstępy do wpisów na tym blogu często służyły za medium dla mych wyznań. Nie inaczej będzie tym razem. Nie wiem, na ile to dziwne, ale aż do ostatniego weekendu nie byłem na żadnym konwencie. Studiowałem w Poznaniu, mieszkam tu od roku, ale nie byłem ani na Pyrkonie, ani Polconie. Wpłaciłem opłaty za Nidzicę, gdy miał się na niej zjawić George R.R. Martin, ale okoliczności inne wyjazd mi uniemożliwiły. Rok 2016 stał się jednak rokiem przełomowym, w którym Pożeracz został oszołomiony przez Pyrkon. Niestety, nie tylko pozytywnie.

pyrkon

Siedmiu samotnych, czyli „Mężczyźni bez kobiet” Harukiego Murakamiego

W przypadku Harukiego Murakamiego byłem czytelniczym hipsterem, czyli zacząłem go cenić jako autora zanim jeszcze zawojował polski rynek. Zaczęło się od Norwegian Wood, potem Kafka na brzegu i byłem kupiony. Podobała mi się mieszanka poetyckiego języka, wyalienowanych bohaterów, sentymentalnej atmosfery, muzyki i niepokojących, absurdalnych wtrętów rodem z realizmu magicznego. Nieodgadnione przypadki osobowo-literackie sprawiły, że Mężczyźni bez kobiet to mój powrót do Murakamiego po dość długiej przerwie.

bez0

Pisanie to kasowanie, czyli wywiad z Łukaszem Orbitowskim (część 2)

Z przyjemnością zapraszam do lektury drugiej części wywiadu z Łukaszem Orbitowskim. Tym razem mniej o literaturze, ale za nieco telewizji, Afryce i o tym, dokąd zmierza ludzkość.

inna1

Dwumetrowy krasnolud i robot z depresją wchodzą do baru, czyli fantastyka z przymrużeniem oka

Pewnego razu, lat temu wiele, pewien klasowy znajomek z nie tak dawno temu ukończonej szkoły podstawowej wyrządził mi wielką dobroć, a mianowicie pożyczył mi Kosiarza nieznanego mi wtedy angielskiego pisarza, Terry’ego Pratchetta. Większość z Was pewnie się domyśla, co nastąpiło potem: przyspieszone bicie serca, rumieńce, miłość od pierwszego wczytania. Z czasem nastąpiło kilka innych świetnych odkryć z humorem w tle, ale szybko zacząłem się zastanawiać: dlaczego tak mało?

krasno1

Pocztówki od hewry, czyli „Śmierć frajerom” Grzegorza Kalinowskiego

Legiony, Piłsudski, Cud nad Wisłą, zamach na Gabriela Narutowicza – ze względu na program nauczania historii w gimnazjum i liceum większość osób dwudziestolecie międzywojenne kojarzy raczej hasłowo. Jest Powstanie Wielkopolskie i powstania śląskie, ale siłą rzeczy okres ten ciąży ku Warszawie. Nie jestem wielkim fanem powieści historycznych (choć i nie stronię od nich) i ten okres historii nie pasjonuje mnie specjalnie, lecz przekora, ciekawość i okładkowa rekomendacja Juliusza Machulskiego przekonały mnie, by przyjąć egzemplarz do recenzji.

fraj0

Strona 142 z 158

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén