Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

A to Ci psikus, czyli ciekawostki z żywotów

Ze mnie jest osobnik wybitnie ciekawski, ale jakoś do biografii mnie specjalnie nie ciągnęło. Jeśli chodzi o pisarzy, to czytałem chyba tylko biografię Hermanna Hessego. Ani sztuki więcej. Nie wiem, czy to wynika z tego, że wolę oddzielać autora od dzieła, czy po prostu biografie to nie moja para kaloszy, ale po prostu mi z nimi nie po drodze. Mam jednak słabość do ciekawostek, smaczków i innych imponderabilii. Dziś więc prezentuje subiektywny zbiór ciekawostek ze świata literatury.

ciekaw2

Mroczny krzyk Kravena, czyli Wielka Kolekcja Komiksów Marvela 6-10

Kontynuuję swą przygodę z Marvelem i tak sobie pomyślałem, że to trochę dla mnie tak, jak oglądanie filmów akcji. Nastawiam się głównie na rozrywkę – czasem trafię na coś, co nawet tej rozrywki nie zapewnia, a czasem na zeszyt, który nie tylko bawi, ale i do myślenia daje. Tak było właśnie z pierwszą piątką, a w przypadku drugiej jest lepiej. Tak, tak – według mnie części to części od szóstej dziesiątej powinny otwierać kolekcję. Pal licho kolejność, pora na moje wrażenia.

Autor: Marko Djurdjevic

Kurs podyplomowy, czyli co po Potterze

Wpis ten jest po części wynikiem przemyśleń po lekturze Szwecja czyta. Polska czyta, wcześniejszych refleksji własnych oraz niezależnego pomysłu na wpis. Kombinacje me umysłowe wiążą się z tym, że zachęcać do czytania warto na wszelkie sposoby. Ja sam cykl o Harrym Potterze zacząłem czytać przed szałem medialno-filmowym i większość przeczytałem w oryginale dzięki uprzejmości pewnego Jakuba (zresztą jego uprzejmość często ratowała mnie czytelniczo), ale me siostry wpadły w cykl właśnie przez/dzięki temu szałowi. Podobnież było z Władcą Pierścieni. I co? I dobrze!

copo

Zazdrość i nadzieja, czyli „Szwecja czyta. Polska czyta” pod redakcją Katarzyny Tubylewicz oraz Agaty Diduszko-Zyglewskiej

W komentarzach na tym oraz innych blogach wspominałem niedawno o jednym z moich wyrzutów literackich, czyli literaturze non-fiction. Swego czasu czytałem nieco Kapuścińskiego i różnistych książek historycznych, ale od pewnego czasu nie było mi z tym gatunkiem po drodze. Z jednej strony nie ma w tym nic złego, bo każdy powinien czytać to, na co ma ochotę. Jednak dla takiego ciekawskiego osobnika jak ja, jest to pewne zaniedbanie. Powziąłem więc mocne postanowienie poprawy, a książka Szwecja czyta. Polska czyta stałą się idealnym pretekstem, by zacząć tę poprawę.

szwpol1

Aneks do poradnika, czyli mole w literaturze

Jako, że humorystyczny wpis poradnikowy spotkał się z pozytywnym odzewem, a ja sam aktualnie jestem zanurzony problematyce czytelnictwa w Szwecji i w Polsce (Szwecja czyta. Polska czyta), postanowiłem stworzyć swoiste uzupełnienie. Profesjonalne podejście do identyfikacji moli wymaga bowiem sięgnięcia po odpowiednią literaturę. W poprzednim wpisie z serii nie podzieliłem się pewnym faktem – pisarze to też mole, tylko że bardziej! Czasem w ich powieściach widać tego ślady, a czasem idą na całego. Oto najlepsze, w mej skromnej opinii, książki z tej drugiej kategorii.

SplitShire-6139

Strona 152 z 157

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén