Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Polityczne potworności, czyli „Caliban’s War” Jamesa S.A. Coreya

Jestem z siebie dumny: wytrzymałem ponad rok. Po zakończeniu lektury Przebudzenia lewiatana wiedziałem bowiem, że wpadłem. Ma słabość do długich serii książkowych została kolejny raz wykorzystana. James S.A. Corey bez skrupułów stworzyli świetne, pełne akcji i ciekawych postaci otwarcie cyklu science-fiction. Tamtą recenzję kończyłem (niezbyt) dramatycznym zapytaniem do Fabryki Słów o powody niewydania tomu drugiego. Niedługo później zaś okazało się, że serię przejęło wydawnictwo MAG i nadzieja wróciła do galaktyki. Dziś zaś zdaję relację ze sprawdzania, czy Wojna Kalibana (samozwańcze, ale jedyne oczywiste tłumaczenie angielskiego tytułu) tak samo skutecznie podtrzymuje długoseryjny nałóg.

corey caliban's okładka wojna kalibana

Czarne czy krzywe, czyli o motywie lustra w literaturze

Od poprzedniego wpisu motywującego minęły już ponad trzy miesiące, najwyższa więc pora na kolejny. Nie chciałem iść na łatwiznę i sięgać po żaden z tropów przychodzących do głowy od razu, więc nieco się głowiłem. Dopiero w trakcie lektury Pierwszego bandziora spłynęło na mnie olśnienie, którego przebłysk widać i w recenzji. Lustra jako przedmioty użytkowe zastosowań mają wiele – od domu, przez motoryzację aż po naukę, lecz artystycznie odnajdują się głównie w sztukach wizualnych. W literaturze jednak ich nie brakuje, a w tym wpisie zaprezentowane zostaną co ciekawsze lub pamiętne ich wystąpienia. Dobór będzie to subiektywny i nastawiony na uzupełnienia z Waszej strony.

caravaggio narcyz

Michelangelo Merisi da Caravaggio, Narcyz / 1597-1599

Świat według Kubelko, czyli „Pierwszy bandzior” Mirandy July

Dla Wita Szostaka pisanie jest czynnością autoteliczną, czyli jest celem samym w sobie. Myślę, że Mirandę July można by wykorzystać jako przykład tego, że autoteliczne bywa i tworzenie samo w sobie. Amerykanka jest reżyserką, scenarzystką, aktorką, performerką, tworzy muzykę i cyfrowe prezentacje. Warto rzucić okiem na wpis Księgarki na regale, by poznać autorkę nieco lepiej. Rdzeniem tego wpisu będzie jednak, co oczywiste, Pierwszy bandzior, jedyny jak dotąd powieściowy wykwit wyobraźni artystki, a jednocześnie druga książka wydawnictwa Pauza.

bandzior okładka

Dyabły w stolycy, czyli „Liber Horrorum: Księga Grozy” Marcina Kułakowskiego i Michała Cetnarowskiego

Dziś czas na debiuty, debiuty i kolejne nieśmiałe próby żeglowania po wodach grozy. Wydawnictwo Genius Creations od dawna pozostawało gdzieś na marginesach mych zainteresowań, ale pewnego czasu zbliża się do ich centrum. Gdzieś tam był Paweł Majka, pochlebne głosy o Marcie Krajewskiej oraz kumoterska świadomość ich bydgoskiej proweniencji. Liber Horrorum to także podwójny debiut dla obu autorów – dla Michała Cetnarowskiego jako scenarzysty i Marcina Kułakowskiego jako pełnometrażowego ilustratora. Dla Pożeracza jest to zaś pierwsza pełnowpisowa recenzja komiksowa.

liber horrorum okładka

Pani Samsa w Paryżu, czyli „Świństwo (Truizmy)” Marie Darrieussecq

Motyw zwierzęcej metamorfozy jest obecny w kulturze od jej początków. Mitologia grecka pełna jest śmiertelników przemienionymi z boskiej woli, Gregor Samsa „obudził się pewnego rana” jako robak, a w oskarowej animacji W krainie bogów rodzice głównej bohaterki za łakomstwo ukarani zostali przemianą w świnie. Przemiana taka bywa formą kary, nagrody czy też mocą danej postaci. Zaś Marie Darrieussecq wykorzystała ten motyw w sposób przewrotny w swoim Świństwie.

świństwo okładka

Strona 97 z 153

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén