"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: kultura gniewu Strona 1 z 2

Edukacja zobraz(k)owana, czyli „Zrozumieć komiks” Scotta McClouda

Nie przepadam za marudzeniem — wyznaję zasadę „albo coś z tym zrób, albo nie zrzędź”. Osoby czytające niniejszego bloga, a konkretnie recenzje komiksowe mogły zauważyć me własne zwracanie uwagi na me powieściowo-graficzne nieobycie. Zmienia to się stopniowo za sprawą kolejnych lektur, ale postanowiłem wspomóc ten proces ciut bardziej bezpośrednio. Zrozumieć komiks Scotta McClouda wydawało się świetnym na to sposobem.

zrozumieć komiks

Przeszaleństwo nadmagiczne, czyli „Zasada Trójek” Tomasza Spella

Usiądźcie wygodnie, rozgośćcie się i posłuchajcie. Oto mam dla Was opowieść zaskakującą, pouczającą i krótką. Jest to historia z morałem i do refleksji skłaniająca. I nie chodzi mi wcale o dzieło Tomasza Spella. Clou wstępu jest bowiem takowe: warto jest się czasem dać zinfluensować. W pewnym bowiem odcinku podcastu Czytu Czytu współprowadząca go Katarzyna Czajka (znana pewnie lepiej jako Zwierz Popkulturalny) zachwalała pewien komiks. Peany te gdzieś osiadły na mym podczaszkowym strychu i przy komponowaniu listy potencjalnych prezentów urodzinowych na wierzch wylazły. Taką oto drogą trafiła do mnie Zasada Trójek.

zasada trójek

Znękanie, czyli „Sabrina” Nicka Drnaso

Jak dobrze wiedzą wszystkie osoby regularnie tu zaglądające, powieści graficzne czy też komiksy recenzuję niezbyt często. Jednak ta rzadka obecność nie oznacza wcale tego, że ten gatunek darzę mniejszą sympatią lub zachwytów we mnie nie wywołuje. Doskonałym przykładem na to jest me zeszłoroczne spotkanie z Nickiem Drnaso oraz szybki jego powrót na blogowe łamy. W dodatku stało się to z pożytkiem szerszym, gdyż Sabrina trafiła do mnie z allegrowych aukcji WOŚP.

sabrina kultura gniewu

 

Pustki, czyli „Beverly” Nicka Drnaso

Ogólnikowo rzecz ujmując, doświadczenia życiowe podzielić można na uniwersalne oraz – z braku lepszego określenia – chronogeograficznie specyficzne. Do tych pierwszych zaliczyć można na przykład nastoletnie zauroczenia czy też poczucie zagubienia, odosobnienia w nowoczesnym świecie. Natomiast do tych drugich dorastanie w Polsce lat 90-tych czy też dzieciństwo ery TikToka i tym podobnych. Literatura ma w sobie ten urok, że potrafi zacierać granice pomiędzy uniwersalnym a indywidualnym, ale czasem takie zacieranie potrafi zamazać zbyt wiele. Sprawdźmy, jak z tą zagwozdką poradziła sobie Beverly Nicka Drnaso.

drnaso beverly okladka

Szwederko side, czyli „Osiedle Swoboda 1” Michała Śledzińskiego

O mej drobnej (jak dotąd) intensyfikacji komiksowej  wspominałem już co prawda w podsumowaniu i (nie)postanowieniach, ale o konkretnych tytułach pisałem tylko na facebookowym profilu bloga. Właśnie poznaliście pierwszy z moich zakupów, ale w temacie pozostałych potrzymam Was jeszcze w niepewności. O ile do wyboru pozostałych potrzebowałem Waszych rekomendacji, to Osiedle Swoboda 1 było wyborem oczywistym i nadrzędnym. Jakże inaczej mógłby zresztą postąpić miłośnik Bydgoszczy, który swego czasu czytał Secret Service i Świat Gier Komputerowych?

osiedle swoboda 1 okładka

Strona 1 z 2

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén