Włochy kojarzą się z wieloma rzeczami, ale literatura pierwsza ni druga na myśl raczej nie przychodzi. Mityczny „przeciętny” czytelnik pamięta zapewne z czasów szkolnych Dantego i Petrarkę, a niedawno smucił się odejściem Umberto Eco. Nieco bardziej obyci pamiętają może zachwyty nad prozą Italo Calvino. Mnie zaś los czytelniczy poprzez pewnego skutecznie polecającego Grzegorza zetknął z opowiadaniami Dino Buzatiego. Moja znajomość literatury włoskiej nie jest więc nazbyt imponująca, ale me nieliczne przygody oceniam bardzo wysoko. Dlatego też tak intensywnie kusiła mnie Centuria Giorgio Manganelliego.

centuria okładka

Czytaj dalej