Światek wydawniczy niesprawiedliwym bywa, a łaska czytelnicza ulotną i nieprzewidywalną (do pewnego stopnia) jest. Na Świat miniony trafiłem, przeszukując różne rankingowe i nie tylko listy pod kątem intrygującego science fiction jeszcze nad Wisłą niewydanego. Powieść Toma Sweterlitscha przykuła mą uwagę, wylądowała na Kindle’u i dopiero po dłuższym czasie odkryłem, że Rebis już tę zaległość nadrobił.

świat miniony