Recenzję pierwszej wydanej u nas książki Marie Aubert ozdobiłem okładką oryginalnego wydania Zabierz mnie do domu. Podpisałem ją słowami „Też do nas trafi?”, nie spodziewając się, że tak szybko będzie mi dane ją czytać. Imponujące tempo wydawnicze Pauzy nie pozostaje bez związku ze zwięzłością prozy Norweżki. Mnie to jednak nie przeszkadza, gdyż Dorośli do gustu mi przypadli. Sprawdźmy więc, jak udała jej się forma krótka.
Tag: opowiadania Strona 3 z 7
We wstępach na tym blogu wspominałem na pewno kilka razy o tym, że recenzowana książka bardzo długo pozostawała blisko szczytu mej listy „do przeczytania”. Jednak chyba nie zdarzyło mi się jeszcze tak napisać o wydawnictwie, a właśnie tak było w przypadku Wiatru od Morza. Czytałem pozytywne recenzje, czytałem o nowościach, a w końcu kupiłem sobie nawet pakiet ArtRage. Było to na początku zeszłego roku, a po Utracony dar słonej krwi sięgnąłem dopiero teraz. I mogę sobie pluć w brodę, że zrobiłem to tak późno.

Czytanie, czy też w zasadzie obcowanie z każdą inną gałęzią sztuki, ma to do siebie, że z czasem owocuje gromadzeniem pewnego aparatu interpretacyjnego. Zbiera się skojarzenia, łączy motywy i dobiera klucze. Czytając autora A, przypomina się tekst autora B albo i podobne elementy z prozy C i D. Historia twojego życia Teda Chianga to dla mnie połączeniem paradoksalnym: oryginalnych pomysłów z natłokiem asocjacji.

Hipoteza sześciu stopni oddalenia to jedna z kulturalno-przenikliwych manifestacji tego, jak przez ostatnie kilkadziesiąt lat skurczył się nam świat. Oplatająca świat sieć połączeń lotniczych stanowi nieco bardziej namacalne odbicie tego samego procesu. David Szalay stworzył serię opowieści gdzieś na pograniczu tych dwóch zjawisk. Turbulencje to zbiór krótkich historii osób mijających się w samolotach po świecie wędrujących.


