"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: polska fantastyka Strona 1 z 4

Drzwi słabości i ściana odwagi, czyli „Dusza pokryta bliznami” Roberta M. Wegnera

Łaska czytelnicza na pstrym koniu jeździ i wpływa na nią czynników wiele. Czy kolejną część wyczekiwanej serii ocenia się inaczej po roku, a inaczej po siedmiu latach czekania? Czy da się w ogóle odciąć od takich oczekiwań, pisząc o książce? Czy ma to sens? Zostawię Was (i siebie) z tymi pytaniami, bo przecież Dusza pokryta bliznami czeka.

Kary okrutne i wymyślne, czyli „Śpiew potępionych” Agnieszki Hałas

Ósma poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki głosi między innymi, że nie można „stosować kar okrutnych lub wymyślnych”. Mam jednak wrażenie, że Agnieszka Hałas z dezynwolturą podeszła do amerykańskiego prawodawstwa, gdyż takimi właśnie sankcjami obłożyła mą osobę ze względu na długą przerwę między lekturą trzech pierwszych części a przeczytaniem czwartej. Szczegóły – już bez durnych żartów – znaleźć możecie poniżej, gdzie to słychać się da Śpiew potępionych.

śpiew potępionych okładka

Ku krańcom, czyli „Agla. Aurora” Radka Raka

Niemal pół roku temu podchodziłem do lektury Agli. Alef z pewną dozą niepewności. Obawiałem się nieco na przykład poniesienia falą sukcesu i zmiany docelowej grupy odbiorców, ale Radek Rak poradził sobie świetnie i pozostawił mnie rozczarowanego jedynie koniecznością oczekiwania na kontynuację. Agla. Aurora musiała się za to zmierzyć z oczekiwaniami po tomie pierwszym właśnie, a Wy poniżej znajdziecie raport z tych zmagań właśnie.

agla aurora

Przepoczwarzenia, czyli „Agla. Alef” Radka Raka

Po sukcesie Baśni o wężowym sercu Radek Rak jednocześnie znalazł się w sytuacji godnej pozazdroszczenia, ale i wkroczył na grunt grząski. Z jednej bowiem strony flesze, Nike i nagrody, a z drugiej kapryśne zainteresowanie głównego nurtu i pułapka szczytu (choćby chwilowego). Gdy okazało się, że Agla. Alef to nie tylko powrót do jednoznacznie fantastycznych korzeni, ale i powieść dla czytelników ciut młodszych, grunt grząski zrobił się jeszcze bardziej. Sprawdźmy, jak z autor z niego wybrnął.

agla alef okładka

Spodziewaj się (nie)spodziewanego, czyli „Płomień” Magdaleny Salik

W swym kilkuletnim już blogowaniu pisałem o książkach z wydawnictw przeróżnych, zdobywanych na sposoby różne. Jednak tylko dwa wydawnictwa stały się niemal stuprocentowymi pewniakami: jeśli coś wydają, to na pewno czas pewien przeczytacie o tym na blogu. Pierwsze to ubogacająca mnie międzynarodowo Pauza, a drugie to ufantastyczniający mnie lokalnie Powergraph. Co prawda ze względu na różne nadmiary odpuściłem sobie tymczasowo Anatomię pęknięcia Michała Protasiuka, to Płomień już musiał się tu znaleźć.

płomień okładka

Strona 1 z 4

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén