"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Rok: 2015 Strona 2 z 10

Młodzieżowa dorosłość w wydaniu (nie)fantastycznym

We wpisie Kurs podyplomowy, czyli co po Potterze  zobowiązałem się do stworzenia listy niefantastycznych powieści dla młodych dorosłych. Pora więc wywiązać się z zobowiązania. A przy okazji niniejsza wyliczanka może przydać się komuś przy doborze prezentów. Można potraktować te propozycje jako następny krok po kroku po Potterze. A mówiąc prosto – jeśli komuś przypadła do gustu fantastyka z wcześniejszego wpisu, to można spróbować poszerzyć literackie horyzonty obiektu naszych literackich manipulacji.huck0

Ciekawostki pożeraczo-naukowe: co ukrywa mózg

Pora na kolejny wpis naukowo-ciekawostkowy, lecz uniezależniony od studiów. Naukowych wariactw i dziwnostek wiele ciekawych można znaleźć w przeróżnych polach. Będę się co prawda starał trzymać lub też wracać na obszary lingwistyczne, ale nie będę się ograniczał. Kluczem będzie subiektywnie oceniana przeze mnie małoznaność i zadziwialność. A mówiąc prosto – będę starał się pisać o ideach wartych poznania, a niezbyt rozpowszechnionych. Z błyskotliwości swej korzystając, opracowałem też skrót i nazwę dla serii: Ciekawostki pożeraczo-naukowe, czyli CPN.

cpn1

Na manowcach również jest ciekawie, czyli wywiad z Jakubem Ćwiekiem

Nie wiem, czy ktoś zauważył, ale Qbuś pożera książki to blog o stałym harmonogramie. Wpisy publikuję w poniedziałki, środy i piątki w godzinach popołudniowych. W tym tygodniu jednak zabrakło wpisu poniedziałkowego. Dlaczego? A dlatego, że czekałem na dokończenie wywiadu i chciałem go czem prędzej zaprezentować. Oto więc i jest – rozmowa z Jakubem Ćwiekiem o USA, Chłopcach i pisaniu. Smacznego.

Foto: Agata Krajewska

Foto: Agata Krajewska

Moc silna w nim jest, czyli „Star Wars. Koniec i początek” Chucka Wendiga

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, nigdy jakoś nie dałem się złapać książkom z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Gdy jednak na Twitterze Chucka Wendiga przeczytałem, że pisze jedną z powieści poprzedzających Przebudzenie mocy, nie miałem wątpliwości, że ją przeczytam. Czytałem bowiem i recenzowałem dwie wydane dotąd w Polsce części serii o Miriam Black. I podobało mi się, nawet bardzo. Gdyby nie osoba autora, miałbym obawy typowo towarzyszące książkom powstającymi pobocznie do filmów. I nie zawiodłem się.star-wars-koniec-i-poczatek-b-iext30623942

Pożeracz w odległej galaktyce

W grudniu roku pańskiego dwa tysiące piętnastego dla wielu osób obchody Bożego Narodzenia schodzą na drugi plan. Kalendarz adwentowy zmienia się na kalendarz przedpremierowy. Czternastego dnia tego miesiąca odbędzie się bowiem premiera Przebudzenia mocy, czyli VII części Gwiezdnych Wojen. Nie ma chyba w świecie filmu (i nie tylko) innej marki, która budziłaby aż takie emocje. We mnie też budzi i stąd ten wpis.

sw1

Strona 2 z 10

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén