"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Kategoria: Książki Strona 83 z 95

Kameralny kres, czyli „Oryks i Derkacz” Margaret Atwood

Historia to wredna bestia. Margaret Atwood napisała Opowieść podręcznej między innymi po to, by Gilead nigdy nie zrodził się naprawdę, lecz obecny prezydent USA wydaje się być niemal żywcem z niego wyjęty. Dobrze, dobrze. Przesadzam, ale przyznać trzeba, że jego stosunek do kobiet podziwu nie budzi. Oryks i Derkacz to kolejna dystopia autorstwa kanadyjki, lecz zmieniająca totalitaryzm na konsumpcjonizm i ekologię. Te problemy są palące i bez żadnego Trumpa, ale i tak mam nadzieję, że jeszcze nam daleko do urzeczywistnienia tej wizji.

oryks i derkacz

Ad majorem scientiae gloriam, czyli „Problem trzech ciał” Cixina Liu

Często przy pisaniu recenzji zdarza się tak, że nie mam pomysłu na wstęp – próbowałem nawet komponować wstęp po napisaniu reszty recenzji. Brzmi to nieco absurdalnie, ale wbrew pozorom ma wiele sensu. Nie udało mi się. Bez wstępu nie potrafię odpowiednio, twórczo wystartować. Tym razem jednak problem polegał na nadmiarze punktów wejściowych: pierwsza tłumaczona powieść nagrodzona Hugo, polecanka od Baracka Obamy, historia Chin itp., itd. Do wyboru, do koloru – możecie wybrać sobie wersję, która najlepiej Wam pasuje. Ja tymczasem przejdę do recenzowania Problemu trzech ciał.

Z gwiazd pod rynnę, czyli „Tylko cisza” Bohdana Peteckiego

Fantastyka-Przygoda była jedną z wielu serii, z których swego czasu znane było wydawnictwo Iskry. Jednak dla miłośników fantastyki naukowej czasów PRL-u bywało jednym z niewielu źródeł czytelniczego zaspokojenia. Seria zakończyła żywot w 1993 roku, wydawnictwu udaje się utrzymywać na rynku bez parania się science-fiction, lecz książki z ponad 100-elementowego zbioru do dziś pozostaje wartościową zdobyczą. Na całe szczęście dla mnie okoliczne antykwariaty mają słabość do tych pozycji wydawniczych i dlatego po Kosmodromie Konrada Fiałkowskiego w ręce wpadła mi Tylko cisza Bohdana Peteckiego.

Historyczna uczta dla mola, czyli „Książka” Keitha Houstona

Książki o książkach nie stanowią może znaczącego segmentu rynku wydawniczego, ale też rzadkością wielką nie są. Co innego z książkami o książce, czyli o fizycznym przedmiocie, który odmienił historię świata. Zapewne w odmętach uniwersyteckich bibliotek oraz przypisach do akademickich artykułów znaleźć można wiele odniesień do specjalistycznych książek, ale to chyba pierwsza pozycja tak przystępna i szeroko omawiana. Już po pierwszych zapowiedziach Karakteru miałem pewność, że Książka nie wymknie się pożeraczowemu apetytowi. Okazało się, że czytelniczy instynkt zadziałał bezbłędnie.

Więcej wojny niż gwiazd, czyli „Star Wars. Dług życia” Chucka Wendiga

Zaiste bardzo wiele Mocy potrzeba, by nie zacząć wpisu poświęconemu czemukolwiek związanemu ze Star Wars od jakiejś wariacji „Dawno temu w…” albo też nie zabawić się w składniowego Yodę. Unikając tej pułapki, stwierdzę więc po prostu: nieco ponad rok temu recenzowałem całkiem pozytywnie pierwszą część trylogii Chucka Wendiga. Opowieść o tym, co działo się bezpośrednio po zniszczeniu drugiej Gwiazdy Śmierci wypadła dynamicznie, a nowe postaci ciekawie. Czytelnicza pomroczność jasna sprawiła zaś, że niemal przegapiłem premierę tomu drugiego. Co się odwlecze, to nie uciecze – przekonajmy się, czy kontynuacja wypada równie dobrze. Oto Dług życia.

dług życia okładka

Strona 83 z 95

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén