Qbuś pożera książki

"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Nieznane, a szkoda: trzy pisarki, których możecie nie znać

Początkowo nosiłem się z zamiarem napisania po prostu o swoich ulubionych pisarkach. Stwierdziłem jednak, że taka Margaret Atwood nie potrzebuje więcej rozgłosu. Nie żeby mój blog stanowił znaczący w jakikolwiek sposób głos w książkowo-kulturalnym światku. Tak czy tak – uznałem, że ciekawiej i bardziej pożytecznie będzie napisać o autorkach nieznanych, lecz zdecydowanie wartych poznania.

niekob0

W kraju manekinów Chrystus królem jest, czyli „Według łotra” Adama Wiśniewskiego-Snerga

Nie spodziewałbym się, że charytatywna wyprzedaż firmowa stanie się pierwszym krokiem na drodze do naprawy jednego z moich czytelniczych zaniedbań. Szlachetnopaczkowo-powiązany kiermasz sprawił bowiem, że zakupiłem „Według łotra” Adama Wiśniewskiego-Snerga, do którego przyciągnęła mnie okropna okładka. Nie dość, że przeznaczyłem parę złotych na szczytny cel, to jeszcze zyskałem bardzo ciekawą (jak się później okazało) powieść.

lotr0

To ta część ciebie, której masz już dość, czyli „Ścieżki północy” Richarda Flanagana

Okazuje się, że odwiedzanie sporej ilości blogów niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo, nawet jeśli są to dobre blogi. Otóż tarapaty me wyglądają następująco: przeczytałem zbyt wiele recenzji Ścieżek północy. Konsekwencje tego nadmiaru są dwojakie, przeszłe i obecne. Primo: me oczekiwania wobec tej powieści były wysokie, nawet bardzo. Secundo: pisaniu recenzji towarzyszy mi strach, że nie powiem nic nowego.

sciezki1

Mroczna geneza, czyli o pożytku z kiepskich recenzji

Muszę się Wam do czegoś przyznać – krótka geneza tego bloga nie zdradza pewnej tajemnicy. Jedną z sił motywujących mnie do założenia własnego bloga książkowego było… przerażenie. Pewnego razu odwiedziłem stronę książki, której recenzję pisałem, i nieopatrznie zajrzałem na wycinki z recenzji pochwalnych. Część z tego, co tam napotkałem przeraziło mnie, wkurzyło i zmotywowało zarazem.

shade0

Tytułem na opak, czyli podmieniając dzieła: antyporadniki seksualne

Nie, nie. Proszę nie regulować odbiorników, to nadal blog Pożeracza. To wszystko przez dzisiejszą pokręconą pogodę (słońce, deszcz, grad, słońce, grad, deszcz) w połączeniu z usilnym wyczekiwaniem wiosny rzuciły się Pożeraczowi pod mózgoczaszkę. W języku angielskim funkcjonuje koncept „comic relief„, czyli humorystycznych wstawek w dziełach, które poza tym są raczej poważne. Ten wpis może pełnić taką właśnie rolę.

afro3

Strona 144 z 158

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén