"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: humor Strona 1 z 3

Sfiksowane świergoty, czyli „Dźwięki ptaków” Arka Kowalika

We wstępie niniejszym postaram się krótko odpowiedzieć na jakże fundamentalne pytanie: jak zachęcić Pożeracza do książki zakupu? Otóż warunek pierwszy: być wydawnictwem przez Pożeracza lubianym, np. ArtRage. Oto warunek drugi: stworzyć jednolitą graficznie serię wydawniczą, np. Fikcje. Warunek zaś trzeci, najbardziej relatywny: zebrać niemało pozytywnych recenzji osób zaufanych. Z tak połączonych mocy powstaje… zakup. Tym razem szczęśliwcem okazał się Arek Kowalik i jego Dźwięki ptaków. Sprawdźmy, czy szczęśliwcem okazał się być i czytający.

dźwięki ptaków

Kulturowo i obok, czyli „The State of the Art” Iana M. Banksa

Nie ma szczęścia Kultura do polskiego rynku. Przeważnie takie uznane, w rankingach powracające serie są wydawane w całości i łapią czytelniczą przyczepność w fantastycznym światku. Cykl Iana M. Banksa porzucił swego czasu Prószyński, a niedawna próbka Zysk i S-ka też wygląda na obumarłą. Cóż, ja zamierzam być konsekwentny i dlatego sięgnąłem po tylko częściowo o cykl główny zahaczający zbiór The State of the Art.

state of the art banks

Setka setką kufel pogania, czyli „Miło, niemiło” Milo Janáča

Pozwolę sobie na (kolejne) powtórzenie prawidła chyba najczęściej powracającego we wstępach: łaska czytelnicza na pstrym koniu jeździ. Z niemałym zaskoczeniem odkryłem bowiem, że ostatni raz Książkowe Klimaty gościły tu niemal siedem lat temu. Nie było żadnego rozczarowania ni innego ukrytego powodu na taką przerwę: po prostu tak się przydarzyło. Postanowiłem jednak skorzystać z okazji na współpracę i tak oto zjawia się na scenie Miło, niemiło Milo Janáča. I bardzo dobrze, bo pisać jest tu o czym.

miło niemiło

Pomiędzy śmiechami, czyli „The Well of Lost Plots” Jaspera Fforde’a

Ponad osiem lat temu popełniłem wpis, w którym to podjąłem próbę polecenia kilku książek osobom spragnionym fantastyki z przymrużeniem oka. Jak wie każdy, kto próbował wyjść poza żelazny zestaw, nie jest to wcale tak proste zadanie. Ja sam od tamtego czasu nie poczyniłem zbytnich postępów w odkrywaniu nowych dodatków do listy… Cóż więc mogłem zrobić? Wzorem inżyniera Mamonia wróciłem do serii, którą znam, i sięgnąłem po kolejną część cyklu przygód agentki Thursday Next: The Well of Lost Plots.

the well of lost plots okładka

Alien Python w Barcelonie, czyli „Brak wiadomości od Gurba” Eduardo Mendozy

We wstępach do mych wpisów oraz w postach facebookowych co najmniej kilka razy wspominałem o niedoborach humorystycznej prozy, nie tylko spod fantastycznego znaku. Zastanawiałem się nad powodami tych braków i prosiłem o polecanki. Ba, popełniłem nawet powiązany wpis wyliczankowy. Dlatego też, gdy tylko sprawdziłem, o czym jest charytatywnie wystawiony Brak wiadomości od Gurba, czym prędzej do licytowania przystąpiłem.

mendoza brak wiadomości od gurba

Strona 1 z 3

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén