"Natura ludzka nigdzie nie jest tak słaba, jak w księgarni"

Tag: wydawnictwo MAG Strona 1 z 7

Asystent i śledcza, czyli „Zatruty kielich” Roberta Jacksona Bennetta

No i znowu dałem się zinfluensować. Catus Geekus udzielająca się książkowo na Instagramie i w podcaście Czytu Czytu od pewnego czasu i z nawrotami zachwycała się pewnym detektywistycznym fantasy. Sprawdziwszy i inne opinie oraz przypadkiem natrafiwszy na promocję w czytnikowym sklepie, postanowiłem dać Robertowi Jacksonowi Bennettowi szansę. Tak oto Zatruty kielich wychylony został.

zatruty kielich

Śmierci (nie)igrzyska, czyli „Czerwony świt” Pierce’a Browna

Ludowa mądrość głosi, że na każdego Cyryla znajdą się metody. Nawet na Pożeracz i jego niechęć do (prze)chwalonych książek. Po odpowiedniej dawce pochwał ze strony lubianych podcasterów i zachwytach powracających w zbyt wielu krótkich filmach społecznościowych nagiąć może się każda wola. A może to po prostu ciekawość i słabość do długich serii? Tak czy inaczej, przyszła pora sprawdzić, o co ten cały hałas: czy Czerwony świt wspaniały jest, czy wręcz przeciwnie.

red rising czerwony świt

Z Archiwum Q, czyli „Ustrój świata” Neala Stephensona

Cykl Barokowy to dzieło imponujące pod wieloma względami. Żywe Srebro było doskonałym wstępem do złożonej, wielowątkowej opowieści prezentującej schyłek baroku i zalążki oświecenia. Zamęt miał nieco braków, ale i tak udanie pogłębił obraz tej fascynującej epoki. Ustrój świata ma więc przed sobą trudne zadanie: zakończyć wszystkie wątki z poprzednich tomów i zwieńczyć ten cykl. Sprawdźmy, czy to się udało.

ustrój świata

Udana przejażdżka, czyli „Szepty pod ziemią” Bena Aaronovitcha

Nie kuszą mnie autografy, ni trochę. Owszem, osobista dedykacja od lubianego czy też podziwianego autora miłym akcentem być może, ale w większości przypadków jest to dla mnie sztuka dla sztuki i trochę przejaw niezbyt szkodliwej odmiany kultu jednostki. Jednak nawet ja nie potrafię się oprzeć przecenionemu egzemplarzowi kolejnego tomu serii, którą i tak chciałem przeczytać. I to w dodatku znalezionemu w londyńskiej Forbidden Planet. Tak, Szepty pod ziemią, towarzyszyły mi nawet rzeczonym metrze. A Wy potowarzyszcie mi tutaj.

szepty pod ziemią

Z Archiwum Q, czyli „Zamęt” Neala Stephensona

Pierwszym tom Cyklu Barokowego był dziełem bardzo specyficznym. Była to książka, która w atrakcyjny dla czytelnika sposób potrafiła połączyć całe zatrzęsienie wątków i tonę informacji z zakresu nauki i ekonomii ze szczątkowymi ilościami akcji. Ta paradoksalna mieszanka była strawna głównie dzięki erudycji autora. Czy Zamęt powtarza ten wyczyn, czy może tytuł jest nazbyt trafny?

zamęt stephenson

Strona 1 z 7

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén